piątek, 2 września 2016

Zdobycze z jesiennej kolekcji Kringle Candle 2016


W tym roku Kringle Candle zaskoczyli aż 14 nowymi zapachami na jesień. Czekałam na tą kolekcję wiele tygodni. Szkoda jedynie, że pojawiła się w sklepach ostatniego dnia sierpnia, kiedy wiele portfeli jest w najgorszej kondycji miesiąca :). Pomogła mi bardzo możliwość skorzystania ze sporego rabatu w sklepie Markowe Świece Gdańsk, w którym lokalnie lubię się wyposażać. Z 14 propozycji nabyłam aż 8 zapachów. Dziś po krótce opiszę Wam moje pierwsze wrażenia.



Frosted Mahogany (Oszroniony Mahoń) - Zachwycający zapach mroźnej mieszanki cytrusów i jagód, pośród aromatu świeżego mahoniu. Wesoła kompozycja wprowadzi Cię w pozytywny nastrój na długi czas!*

Zapach męski i prawdopodobnie bardzo się spodoba wielbicielom popularnego Greya. Dla mnie kompozycja kojarzy się odrobinę z Greyem i odrobinę z Archives, jednak jest złamany lekką, owocową nutką. Moc w moim odczuciu odrobinę słabsza niż dwa powyższe, ale za to nie jest on męczący.


Comfy Sweater (Wygodny / przytulny Sweter)Owiń się Twoim ulubionym, puszystym swetrem. Już nic nie stanie na przeszkodzie by w zimne, wietrzne dni ogrzać i poczuć się komfortowo. Ten zapach przyniesie przyjemne ciepło i relaks.*

Ciepły przyjemniaczek, na sucho kojarzy mi się trochę ze starym, kringlowym Child's Dreams, a trochę z Egyptian Cotton. Czuję trochę bawełny, trochę pudru dla dzieci. Na sucho całkiem intensywny, a jak w paleniu to jeszcze zobaczymy. :) 


Lumberjack (Drwal)Drzewo cedrowe, paczula i ciepłe piżmo ..... to śmiałe i wytworne połączenie, które przyniesie ciepło i relaks. Zapragniesz otulić się tym przyjemnym, słodkim zapachem.*

Lumberjack to coś zupełnie nowego! Bardzo ciekawy, drzewno - męski zapach. Przypomina męskie, ale słodsze perfumy. Bardzo wytrawny. Osobiście w tle wyczuwam... tabakę..? Interesujący :)



Leaves (Liście) - Jesienne liście są wyjątkowe. Posiadają unikalne barwy, kształty i rozmiary. Ich zapach stanowi urokliwą mieszankę aromatycznych nut drzewnych, cytrusów i przypraw. Ten jesienny kolaż to niezwykła mieszanka kandyzowanych liści, która pozwoli Ci poczuć jesień, gdziekolwiek jesteś.*


Leaves jest dla mnie dokładnie taki, jak opisuje producent. Realistyczny, przyprawiony zapach mokrych liści. To bardzie wytrawna wersja Crunchy Leaves Goose Creeka (GC jest także bardziej owocowy). Intrygująca propozycja, która jednak prosi się, by zaczekać z nią przynajmniej do października. 

Gilded Apple (Złocone jabłka)Wspaniały aromat jesiennego jabłka, które jest cierpkie, chrupiące ale jego słodycz przenika nas na wskroś.*

Kringle Candle wypuszcza całkiem sporo jabłkowych zapachów, pomimo że nie są one aż tak popularne. Ten wosk jest dla mnie największym pozytywnym zaskoczeniem - jest przepiękny! Czuć w nim jabłka, a raczej skórkę jabłek. Intryguje także jakimś tajemniczym dodatkiem... Czy to jest to rzekome "pozłocenie". Bardzo przyjemny zapach przywołujący mi na myśl bardziej okres bożonarodzeniowy, niżeli jesienny.



Cashmere & Cocoa (Kaszmir i Kakao) Delikatna świeża nuta, niczym miękki i ciepły kaszmirowy sweter otuli nas swoim przytulnym aromatem. Wraz z oryginalnym połączeniem najbardziej kremowego kakao zapewni nam idealny relaks.*


Bardzo fajny, przytulny i słodki zapach. Dokładnie taki, jaki sobie wyobrażałam. Ma szansę podpasować osobom lubiącym jedzeniówkę, a także tym co wolą świeżaki. To dobry kompromis - lubię kompozycje nie będące ani zbyt słodkie, ani zbyt świeże. 

Pumpkin Sage (Dynia i szałwia)Niezwykłe połączenie zapachów jesieni ! Do pary z pikantną szałwią dołączyła wyśmienita dynia. To inspirujące doświadczenie, dla każdego fana aromatycznych zapachów.*

Dynia to częsty temat w woskach zapachowych, jednak najczęściej spotykam się z nią w wersjach osłodzonych. Tutaj mamy do czynienia z dynią w wytrawnym i lekko pikantnym wydaniu. Trafia w moje gusta :).

Oak & FigDla Ciebie połączyliśmy moc drzewnych nut dębu, wraz z niezwykle delikatną słodyczą mleczka z dojrzałych fig. Ten piękny balans doda Wam sił i wprowadzi harmonię.

Bardzo charakterystyczny zapach, który ciężko by było sklasyfikować do którejkolwiek z kategorii (drzewny? słodki? męski..? a może świeży?). Podobny dylemat stwarzał mi np. Covered Bridge... Trzeba go spróbować samemu. Myślę, że nie musi się podobać każdemu - ja go uważam za jeden z najbardziej "interesujących" (żeby nie użyć słowa "specyficznych") w tej kolekcji.





Jeszcze nie wybrałam swojego faworyta z kolekcji, potrzebuję dużo więcej czasu i wieczorów spędzonych na paleniu... A Wy macie już swoich?

* Opisy zapachu pochodzą ze strony sklepu internetowego http://zapachdomu.pl/

Śledź mnie na Facebooku:



5 komentarze

  1. No i pięknie, chcę wszystkie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajna recenzja ;) oby więcej takich.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj jak ja bym chciał to powąchać. Pewnie pojadę do stolicy w sobotę. :)
    www.pzakatek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zakochałam się w złotym jabłuszku... Cudo. Jest podobny do perfum tylko niepamietam jakich, ten zapach Zabrał mi rozum ☺️

    OdpowiedzUsuń