poniedziałek, 31 października 2016

Unikaty: Yankee Candle Napa Valley Sun

Dzisiaj drugi wpis z serii o zapachach unikatowych. Na celownik bierzemy popularną limitkę Napa Valley Sun







Pachnące promienie złocących się pudrowo-bursztynowych nut z lekkim, waniliowym wykończeniem.


Aż z ciekawości sprawdziłam: Napa Valley to obszar zlokalizowany w Hrabstwie Napa (Napa Country, Kalifornia) popularny ze względu na wielką w skali światowej produkcję wina. W sieci można znaleźć wiele takich widoczków jak ten na etykiecie. Trzeba przyznać, że to jedna z ładniejszych etykiet Yankee :)

Zapach: Bardzo mi się spodobał! Pierwsza myśl - słońce. Jest bardzo ciepły i słoneczny. Ciepło z podgrzewacza potęgowało ten efekt, myślę że w świecy może być jeszcze lepszy! Wyczuwam wyraźnie bursztynowe i waniliowe nuty, miałam też wrażenie że czuję odrobinę mięty. Nie jest to zapach kwiatowy, a takie zwykły być zapachy letnie i wiosenne. To doskonała wiadomość dla mnie, bo  nie jestem w chwili obecnej owocowo-kwiatowym freakiem. ;). Odrobinę kremowy, lekki, ładnie oddaje klimat późnego lata.



Moc: Średnia. W pokoju ok 18m2 pięknie się rozwinął i był doskonale wyczuwalny. Następnego dnia, w otwartym na kuchnię salonie o wysokich sufitach niestety nie czułam go prawie WCALE. :(

Warty zakupu w dużej świecy? Byłabym skłonna, ale dopiero po zimie :) 

Ocena końcowa: 7/10

Jak go zdobyłam? Wymiana :)

Przeczytaj inne opinie na temat tego zapachu na www.yankeecandle.pun.pl





niedziela, 30 października 2016

Unikaty Yankee Candle: Willow Breeze

Z tym postem rozpoczynam nową serię na blogu Unikaty Yankee Candle. Serię wpisów będę poświęcała wycofanym / niedostępnym w Polsce zapachom które są często bardzo poszukiwane przez rasowych świecomaniaków :). Można je zdobyć na eBay, allegro albo grupach wymiankowych. Oczywiście, jak to z limitowankami - mogą wcale nie zachwycać zapachem, ale przyciągają potencjalnych nabywców swoją niedostępnością. Często ceny za unikaty wynoszą 200% ceny regularnej zwykłej świecy Yankee dostępnej w bieżącej ofercie. Mam nadzieję że wpisy te pomogą łowcom unikatów w ocenie, czy zapach warty jest miliona monet. 
Na pierwszy rzut idzie Willow Breeze.  Oceniam zapach w formie wosku. 


Bujny, słodki zapach zielonej wierzby i kwiatu cytryny doprawiony aromatem mchu i drzewa sandałowca. Dostępność: USA
piątek, 28 października 2016

Halloweenowe zapachy Yankee Candle - Witches Brew i Candy Corn



Oficjalnie przyszła moja najbardziej ulubiona pora roku - końcówka października i początek listopada. Dynie, spadające liście, Wszystkich Świętych, no i oczywiście Halloween. Leniwe wieczory przy grzańcu na oglądaniu horrorów można podręcić dodatkowo halloweenowym zapachem. Z taką serią przychodzi do nas Yankee Candle



W skład kolekcji wchodzą trzy zapachy, które można dostać zarówno w świecach, jak i samplerach i woskach:


Witches Brew 

Candy Corn

Forbidden Apple







Jedyny zapach na który się postanowiłam nie skusić był Forbidden Apple - zapach zielonego jabłuszka nijak nie kojarzy mi się z halloween :(. Prędzej bym widziała w kolekcji jakąś mocno przyprawioną dynię... Zdecydowałam się na wosk Candy Corn i dwa samplery Witches Brew. Kupiłam je z miesięcznym wyprzedzeniem i trzymałam cierpliwie, aż do teraz. 

Na początek moje spostrzeżenie - zapachy halloweenowe Yankee Candle są dość "kontrowersyjne" - mogą się albo spodobać, albo zupełnie przeciwnie. 


Opisy producenta:


Forbidden Apple - zakazane jabłko to jeden z trzech wyjątkowych zapachów z limitowanej serii Yankee Candle - Halloween. Uwodzicielski eliksir, w którym głównym składnikiem jest soczyste jabłko zmieszane z bergamotką, nutą czarnego dębu i wanilii noir - zakazana magia może trafić także do Ciebie*.

Witches Brew - napar wiedźmy  Napar wiedźmy potrafi odurzyć -słodycz miesza się z pikanterią. Podstawą tutaj jest egzotyczna paczula*.

Candy Corn - zapach słodkich cukierków i aromatycznej dynii, kojarzący się z Halloween i towarzyszącymi mu psikusami*.

* Opisy pochodzą ze strony internetowej Markowe Świece Gdańsk


Witches Brew... Zapach który ostro pachnie nawet w zawiniętym folią samplerze. Na sucho wyraźnie czuć paczulę i mieszankę ciężkich do zidentyfikowania ziół. Trochę męski, bardzo intensywny, dziwny... Po odpaleniu go w moich ulubionych ikeowskich świecznikach (i biedronkowych szkłach po jogurcie) wygląda naprawdę pięknie. Podoba mi się czarny kolor wosku z kellim refleksem fioletu. A zapach? Co mogę powiedzieć - mi ogromnie przypadł do gustu! Kojarzy mi się z halloween - jest mroczny, ale jednocześnie daje naprawdę fajny nastrój. Czuć paczulę, zioła, wanilię. Do tego jest cholernie mocny, co jet dla mnie ogromnym plusem, bo ostatnio mało co czuję :(. Nie jest to na pewno zapach dla każdego - wiele osób opisuje go jako stęchły zapach piwnicy i pajęczyn. Miejsce to na uwadze :). Dla mnie jest rewelacja i zapewne zaopatrzę się jeszcze w drobny zapas na listopadowe wieczory.


Na testy poszedł też wosk Candy Corn. Byłam ogromnie ciekawa tego zapachu, zwłaszcza że na sucho nie wyczuwałam absolutnie nic! Dlatego też zdecydowałam się na wosk, który powinien być intensywniejszy niż sampler. Jadowity, pomarańczowy kolor fajnie pasuje do halloweenowej konwencji. Odpaliłam pół tarty. Nie poczułam nic :(. Po nastawieniu nosa nad kominek wyczuwałam odrobinę chemiczno-parafinowy zapach. Słodycz gdzieś mi tam ginęła w tle. Żadnej kukurydzy, żadnego popcornu, żadnej dyni. Byłam bliska wyrzucenia drugiej połówki wosku do kosza, bo szkoda mi było nawet marnować podgrzewacza na ten wosk. I wtedy koleżanka doniosła mi, że jej się ten zapach podoba! Czyli ona go czuje. Czemu ja nie mogę? 

Zrobiłam research w sieci i bah! Wiele osób ma dokładnie tak samo, jak ja - nie czują nic. Inne z kolei opisują zapach jako bardzo intensywny. Kwestia naszych nosów, czy różnych partii wosków? Nie będę tego dalej weryfikować, zapachu na pewno nie powtórzę, a niezużytą połówkę sprezentuję zadowolonej z niego kumpeli.  


Warto kupować halloweenowe zapachy Yankee właśnie teraz, kilka dni przed halloween - można liczyć na bardzo promocyjne ceny. Np. dziś na Markowych Świecach można kupić te zapachy z aż 30% rabatem.

 Jestem ogromnie ciekawa Waszych opinii na temat kolekcji halloweenowej Yankee Candle! Jeśli ich próbowaliście, to koniecznie zostawcie swoje opinie pod postem :) 

środa, 26 października 2016

Kupon rabatowy dla czytelników bloga

Zapewne wiecie, że jestem ogromną wielbicielką sklepu ze świecami zapachowymi Markowe Świece Gdańsk. Udało mi się zdobyć kupon rabatowy na zakupy dla moich przyjaciół. Czytelnicy mojego bloga są także moimi przyjaciółmi, dlatego udostępniam kupon rabatowy również Wam! :)

Na hasło:

friend


macie 20% na Wasze zakupy. Kupon działa na wszystko oprócz zapachów limitowanych, artykułów przecenionych i marki Bridgewater. Udanych łowów!

Facebook Markowe Świece Gdańsk.


Kupon znajdziecie także w górnej zakładce "Kupony Rabatowe" :)


Jeśli czytacie to przed 28 października, to pamiętajcie że trwa promocja na Yankee Candle - można uzyskać rabat -30% na samplery, średnie i małe słoje oraz na kolekcję halloweenową.

wtorek, 25 października 2016

Ulubione Wood Wicki: Soft Chambray, Baby Powder, Pure Comfort

Woski Wood Wicka nie należą do najpopularniejszych na rynku, pomimo że są dostępne w większości sklepów ze świecami zapachowymi. Słaby marketing, nie kuszą limitowankami na jesień czy święta, nie zachwycają pięknymi obrazkami na opakowaniach. Kringle, Yankee czy Goose Creeki co chwilę przyciągają nowymi seriami, dlatego nigdy nie mam czasu dostatecznie dobrze poznać się z Wood Wickiem. Mam jednak kilka zapachów, które sprawdziłam i zawsze trzymam w zapasie - jak tylko się skończą, to lecę dokupić kolejne :).  Jeśli jeszcze nie mieliście okazji ich poznać, a lubicie zapachy świeże i otulające - koniecznie uwzględnijcie je przy swoich następnych zakupach!  Dziś na celownik idzie kategoria świeżaków i otulaczy - odpalam je często wtedy, kiedy jestem przejedzona zapachami sezonowymi, świątecznymi bądź słodkimi. 


sobota, 15 października 2016

Goose Creek Candle Hazelnut Cake oraz Rum Cake - pysznie czy wręcz przeciwnie?

Oba zapachy postanowiłam zestawić w jednej recenzji - dlatego że mam dokładnie takie same odczucia do obu. Poza tym są na "jedno kopyto" - słodkie, ciastowe. Ciasto prawdopodobnie piekła dokładnie ta sama gospodyni i to z tego samego przepisu. Zmieniła tylko główny składnik - orzechy zastąpiła rumem, lub na odwrót. 


czwartek, 13 października 2016

Najlepsze odkrycie roku: pierwsze spotkanie z Bridgewater Candle

Zaledwie miesiąc temu nie miałam nawet pojęcia o istnieniu marki Bridgewater Candle. Teraz jedyną rzeczą jaka ogranicza mnie przed wypaleniem absolutnie każdego zapachu z oferty jest czas. Dziś o mojej wielkiej miłości od pierwszego powąchania - marce Bridgewater Candle. :)



niedziela, 9 października 2016

TOP10 Moich Najbardziej Jesiennych Zapachów

Na reszcie jesień! Ciepłe szaliki, kolorowe drzewa i ten niesamowity klimat. Najbardziej jesienna jesień dopiero nadejdzie, osobiście uwielbiam szczególnie okres między ostatnim tygodniem października do końca listopada. Teraz jest też doskonały czas na palenie świec i wosków (no dobra, zawsze jest dobry czas na palenie świec i wosków). Wychodzi multum nowych propozycji, w październiku już tak naprawdę możemy się nastrajać na kolekcje świąteczno-zimowe.


sobota, 1 października 2016

Moje pierwsze spotkanie z Village Candle