sobota, 19 listopada 2016

Yankee Candle Winter Garden, recenzja

Winter Garden to doskonała alternatywa dla osób szukających zimowych zapachów, ale mających już przesyt nut choinkowych oraz mocnych, goździkowo cynamonowych aromatów. Winter Garden jest zimowy i lekki.



Przyjechał do Polski w limitowanym, zimowym rzucie 2016 jedynie w formie dużej świecy. W USA zapach ten jest dostępny od 2014 roku w rozmaitych formach - są woski, inne rozmiary świec, samplery i inne cuda. Etykieta i nazwa krzyczała do mnie kup mnie!, więc co miałam biedna zrobić?:P

WINTER GARDEN

Nuta głowy:
daglezja, przyprawione jabłka, igły sosny, pomarańcza i bluszcz.
Nuta serca: pepperberries (jakiś rodzaj malutkich, czerwonych jagód - nie znalazłam tłumaczenia), gałązki ostrokrzewu i goździki.
Nuta głębi: piżmo i wanilia

Zapach

Zaliczyłabym go do świeżych. Motywem przewodnim jest oszroniona, ośnieżona roślinność. Pierwsze skrzypce grają delikatne, zielone nuty. Wyczuwam igliwie, ale nie jest to typowo stosowany, choinkowy zapach - to delikatna nuta. Ma w sobie odrobinę cytrusowo-herbacianej słodyczy (pomarańcz?). Dodano tu także trochę piżma, to właśnie ta nuta zawsze przyciąga mój nos i sprawia, że zapach mi się podoba. Jest bezpieczny - nada się na prezent i jest małe ryzyko że komuś będzie śmierdział. 


Moc

Nie powiem że jest to świeca "znicz", bo wczoraj paliłam ją cały wieczór i czułam jej zapach. Było to delikatne tło, ale jednak wyczuwalne. Niestety, posiadam inne zapachy, które nawet w formie tealighta czuć było mocniej. Odpaliłam świecę dziś rano. Winter Garden palił się w sypialni równolegle z samplerem Early Sunrise. Winter Glow mocno zginął za herbacianym zapachem Early Sunrise (który także nie należy do killerów). Ustawiłabym go na tym samym poziomie co np. Soft Blanket. Pachnie, ale nie ma gwarancji że zawsze go poczujecie. Raczej do małych pomieszczeń, oceniam go jako lekki, taki o - 4 w 10 punktowej skali.

Czy warto?

Warto i nie warto - zapach ładny, nie zaczarował mnie ani nie powalił na kolana, moc mogłaby być lepsza. Za to ładnie wygląda, co też trochę się liczy :).

Świeca zakupiona w sklepie Markowe Świece Gdańsk.

2 komentarze

  1. Ja czuję w nim nuty jabłkowe, dla mnie to taki rozwodniony w skali 1:1000 Red Apple wreath.

    OdpowiedzUsuń