niedziela, 31 grudnia 2017

RANKING Woskomanii: TOP10 Yankee Candle - rok 2017


Jako wierna komentatorka marki Yankee Candle, nie mogę się oprzeć pokusie skomentowania wraz z końcem roku moich odczuć dotyczących zapachów wypuszczonych w roku 2017. Wybór był duży! Sądzę że ilość wypuszczonych zapachów w ostatnim kwartale przerosła oczekiwania większości fanów marki. Mimo to przyznaję że dosyć łatwo było mi wybrać moich ulubieńców, trudniej z ich uszeregowaniem :).

Pod uwagę brałam wszystkie zapachy Yankee Candle wypuszczone na polski rynek w roku 2017. Uwzględniłam zarówno zapachy nowe, jak i powracające limitowanki. Nie brałam pod uwagę kolekcji z poprzednich lat, zapachów na Q1 2018, zapachów niedostępnych na polskim rynku ani moich "unikatów spod łóżka" (ha-ha-ha) :). 

MIEJSCE 10
Cracking Wood Fire


Zapachy drewna zawsze przyjmuję z wielką radością. To drewno zaskoczyło mnie swoją perfumeryjnością i delikatną pudrowością. Drzewne zapachy nie muszą być wytrawne! Piękna kompozycja! 

MIEJSCE 9
Sea Air


Jeden z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie zapachów roku 2017 - bo nawiązujący do ukochanego morza. :) Okazał się być niezwykle świeży, rześki i powietrzny.
Uwielbiam, zwłaszcza jak wyglancuję dom na błysk :).

MIEJSCE 8
Apple Pumpkin



Wpadł na polski rynek szybko jak z procy w okolicach Halloween i zachwycił mnie przepięknym, złożonym połączeniem dyni, kwaskowatości i słodkości jabłka i całej gamy przepięknych, przyprawowych akordów. Tak pachnie jesień!

MIEJSCE 7
Brown Paper Packages



Kremowy, perfumowany zapach brązowego papieru z kolekcji My Favourite Things  jeszcze w pierwszej połowie roku był dla mnie nieosiągalnym marzeniem. Powrót tego zapachu to bez wątpienia jedna z najlepszych decyzji producenta. Uwielbiam i będę oszczędzać!

MIEJSCE 6
Happy Spring


Kwintesencja wiosennej wizyty w kwiaciarni! Cudownie wspominam ten zapach i już zacieram ręce na nadchodzącą wiosnę! Kwiaciarnia zamknięta w słoju - wodny, łodygowy, autentyczny, a do tego rewelacyjna moc!

MIEJSCE 5
Whiskers On Kittens


Koty to prawdopodobnie najbardziej wyczekiwana limitka tego roku. To zapach delikatny, perfumowany, dziewczęcy i pudrowy. No i ta etykieta :). Potrzebowałam czasu by do niego dojrzeć. Dziś to zdecydowanie jedna z Moich Ulubionych Rzeczy.

MIEJSCE 4
Driftwood



Driftwood to przepiękny zapach! Drewno w kremowym i lekko orientalnym wydaniu... Zarówno otula, daje ciepło i jednocześnie ma w sobie rześkość i niesamowity charakter. Mógłby być moim jedynym zapachem na bezludnej wyspie! Mam nadzieję że długo pozostanie w regularnej sprzedaży - inaczej trzeba będzie poczynić odpowiedni zapas :).

MIEJSCE 3
Warm Woolen Mittens



Skoro mam cztery słoiki dokładnie tego samego zapachu to musi oznaczać wielką miłość. Ciepłe rękawiczki to mój numer jeden z kolekcji My Favourite Things. Ciepły, przytulny i na swój sposób staroświecki. Mój ulubiony uspokajacz. Cudo!

MIEJSCE 2
Sparkling Flame



Sama jestem zaskoczona jak dobre emocje wywołał we mnie ten kadzidlany zapach! Może dlatego, że kojarzy mi się z nocą, zapachem zapalonej zapałki i pewną trudną do opisania magią... Przywołuje mi na myśl jesienne noce z dzieciństwa spędzone z przyjaciółką w ciemnym pokoju przy blasku świecy, z zabawami zimnymi ogniami i opowieściami o duchach.
Może dlatego jest dla mnie taki wyjątkowy?

MIEJSCE 1
Bourbon Wood Barrels


Wybór był w tym wypadku łatwy. Pierwsze miejsce zdobywa dla mnie Bourbon Wood Barrels. Baryłki po bourbonie po prostu nie mają sobie równych! Zwłaszcza w obliczu mojej miłości do Szkocji i wielkiej miłości mojego męża do Whisky.
Bourbon Wood Barrels łączy wszystko co  uwielbiam. Jest drzewny, autentyczny, elegancki, nietuzinkowy, a przede wszystkim wspaniale oddający zapach, który czułam podczas wizyt w szkockich destylarniach.
Majstersztyk! 

Oczywiście lista pięknych zapachów Yankee Candle jest znacznie dłuższa. jest wiele zapachów które mogłabym postawić w jednym rzędzie na miejscu jedenastym: The Perfect Tree, Golden Rose, Warm Cashmere, Water Garden, Viva Havana, oraz Holiday Sage.

Jestem ciekawa Waszych rankingów na rok 2017 dlatego chciałabym rzucić wyzwanie także innym osobom blogującym o zapachach i nie tylko! Jakie jest Wasze TOP 10 na miniony rok? Czekam na Wasze zestawienia :)


Tym czasem życzę Wam Szczęśliwego Nowego Roku
zdrowia,
radości,
dobrych trunków :D,
pięknych zapachów,
No i żeby kasa się zgadzała :)
Do zobaczenia w przyszłym roku!

piątek, 29 grudnia 2017

Drzewne ciepło na zimne wieczory - Cracking Wood Fire Yankee Candle


Jeszcze przed końcem roku chciałabym Wam zrecenzować słój z kolekcji zimowej The Perfect Christmas (Q4 2017) - Cracking Wood Fire. Tak się składa że prędzej czy później do mojej kolekcji trafiają wszystkie zapachy związane pośrednio lub bezpośrednio z zapachem ogniska i drewna kominkowego. Mogę więc rzec, że mam ten temat dobrze przewąchany :D. Czy Cracking Wood Fire zaskoczył mnie czymś nowym? 

środa, 27 grudnia 2017

STORYBOOK DREAMS - moja pierwsza duża świeca Bridgewater Candle


Koncepcja marki Bridgewater zawsze mnie przyciągała. Marka rozwinęła się w swoim własnym, unikatowym stylu. Zapachy są złożone, kompozycje bogate i piękne. Moc produktów zachwycająca. Klimat jedyny w swoim rodzaju - sielski, budzący skojarzenia z życiem na wsi. Są po prostu niepowtarzalni!


Z marką Bridgewater spotkałam się pierwszy raz około roku temu (post możecie znaleźć tutaj), ale ze względu na dosyć wysoką cenę produktów trochę odpuściłam... Postanowiłam jednak od czasu do czasu wprowadzić do swoich kolekcji świecowych urozmaicenia, więc zdecydowałam się na zakup jednego z tych które spodobały mi się najbardziej. Wybrałam Storybook Dreams.

Zapach Storybook Dreams

Zapach przywolujący wspomnienia najpiękniejszych chwil spędzonych w objęciach ukochanej osoby. Uczucie ciepła, komfortu, bezpieczeństwa i nierozerwanych więzi, zamknięte w niebiańskim zapachu Storybook Dreams, gdzie puchate warstwy lnu zderzają się z kojącym oceanem falującej lawendy i ziołowej herbaty. Otoczone przytulnymi woniami drzewa sandałowego i wanilii.


Mój kolega Paweł z bloga Na Świeczniku opisując ten zapach użył określenia które idealnie podsumowuje ten zapach - karteczki z dziewczęcych pamiętników

Delikatny, pudrowy, słodki, perfumeryjny, dziewczęcy. Spokojny i pudrowy jak kosmetyki dla dzieci, z drugiej strony słodki w stylu perfum Miss Dior. Połączono tu moje ulubione nuty zapachowe - wanilię, lawendę, drzewo sandałowe. W skład kompozycji bez wątpienia wchodzą nuty kwiatowe w wydaniu odrobinę mydlanym. Trochę jak dobrej jakości, miękki sweter wypłukany w dobrym płynie. 

Zapach jest bardzo podobny do Warm Wool WoodWicka.

Kompozycja jaką daje ta mieszanka jest przeurocza! Przypomina mi zapach karteczek i pamiętników leżących w ślicznym, dziewczęcym pokoju na poddaszu wiejskiego domu. 


Wygląd

Świece Bridgewater są odrobinę inne od tych które stosowałam dotychczas. Wosk jest sojowy, knot jeden, odrobinę przypominający sznurek. Świece występują raczej w stonowanych kolorach - Storybook Dreams jest kremowo-waniliowa (jaśniejsza i mniej intensywnie zabarwiona niż na zdjęciach). Słoje piękne, minimalistyczne - żałuję braku etykiety na słoju, ale nie narzekam :). 

Knot

Przy pierwszym paleniu knot się złowieszczo rozczapierzył - bardzo zły znak, miałam dwa słoje innych świec które przy takim wyglądzie zaczynały bardzo dymić. Natomiast świeca paliła się ładnie, jak gdyby nigdy nic. Ufff!

Knot raczej się nie osypuje zbyt intensywnie - jeden okruszony fragmencik wyjęłam podczas trzeciego palenia. 


Wosk

Wosk jest miękki, ale knot tylko jeden. Świeca faktycznie szybciej się topiła niż np. Yankee Candle, ale niełatwo mi ją było roztopić do ścianek. Po zgaszeniu bez dochodzenia do ścianek granica wosku była subtelna i mało zauważalna - inaczej niż przy woskach parafinowych. Niestety illuma na duży słój Bridgewater nie pasuje :(. Za drugim razem problem był podobny ale pokusiłam się o delikatne "pogmeranie sobie" w wosku. Ku mojemu zaskoczeniu nieroztopiony wosk był miękki jak ciepłe masło! Można było go odrobinę "przemieszać"i świeca się dosyć szybko wyrównała. Miło! :)

Moc

W kwestii zapachu nie mam absolutnie żadnych zarzutów - intensywny, piękny, roznoszący się po całym piętrze. Ta świeca ma moc!


Podsumowując

Zapach jest przepiękny! Zamierzam polować również na saszetki i olejek. Natomiast świeca, nie licząc drobnych problemów z dopaleniem jej do ścianek, nie sprawiła mi jak na razie żadnych problemów podczas palenia. Jedyną wadą jest wysoka cena 115 złotych za duży słój 524 gram. Tu bez wątpienia płacimy też za bardzo dobrą jakość! 

Cóż mogę powiedzieć - to nie jest moja ostatnia świeca Bridgewater. Będzie więcej! :)
piątek, 22 grudnia 2017

The New Is Coming... Rainbow Cookie Yankee Candle :)

Jeszcze chwila moment, dwa tygodnie i zacznę powoli odstawiać świąteczne zapachy na rzecz odrobinę bardziej uniwersalnych a nawet wiosennych. Na szczęście będzie z czego wybierać - dystrybutor Yankee Candle zdradza, że najbliższy sezon będzie obfitował w wiele pięknych limitowanych zapachów. 


Co najlepsze, już za sekundę na sklepowych półkach zagości najnowsza kolekcja Q1 na rok 2018 - Enjoy The Simple ThingsPastelowe świece z tej kolekcji poznałam już jakiś czas temu podczas Pachnącego wieczoru z Yankee Candle w Poznaniu (relacja i pierwsze wrażenia z wąchania opisałam tutaj). Jeden z zapachów dziś pokażę Wam go z bliska. Mowa o największym słodziaku tej kolekcji - Rainbow Cookie. :) 

Ciasteczka tak lekkie jak powietrze, gotowe by rozpuścić się w twoich ustach! Wypełnione cytrusami, brzoskwinią i słodkim lukrem waniliowym.

Głowa: Słodka pomarańcza, kremowa brzoskwinia
Serce: Marakuja, maślany krem
Tło: Lukier Waniliowy, kokos



Powiem Wam moi mili - im dłużej w tym siedzę, tym bardziej się otwieram na zapachy które na początku nie przyciągały mojego wzroku. Jedzeniówka zawsze u mnie była traktowana trochę po macoszemu. Ale jak tu się nie oprzeć takiej smakowitości? Rainbow Cookie to kolejna perełka, która pachnie już samą etykietą! Zapach zapowiada się słodko, pastelowo, cukierkowo i odrobinę owocowo. W tym wypadku jest dokładnie taki, jaki sobie wyobrażałam patrząc na zdjęcia w internecie :). 

Zapach jest słodki, kremowy, cukrowy, z wyraźną, brzoskwiniową nutą z przodu i zdecydowanie dobrze wyczuwalną marakują. Miewam wrażenie, że w tle wyczuwam lekko truskawkowe tło. Odrobinę mleczny, waniliowy

Więcej szczegółów? Zarówno w paleniu jak i na sucho zapach jest słodki jak diabli! Wyobrażałam sobie, że może być podobny do Cotton Candy, ale nie jest. Poziom słodyczy porównywalny jest dla mnie do Blueberry Scone, tylko trochę w innym wymiarze owocowym. Etykieta podpowiada nam słodkie, owocowe macaronsy. Z tymi słodyczami nie mam dużego doświadczenia (próbowałam tylko te z Lidla :D). Jeśli miałabym Wam ten zapach do czegoś przyrównać, to byłaby ulepszona, bardziej owocowa wersja shake'a owocowego z McDonald's lub twarde cukierki jogurtowo-owocowe Campino. 


Zapach ma wystarczającą moc by ładnie wypełnić całkiem sporą sypialnię a przy okazji nie zemdlić tak, że zęby bolą. Mimo wszystko jestem drewnianym nosem więc nie obraziłabym się za odrobinę więcej mocy :). 

Co więcej mogę Wam powiedzieć - zapach jest naprawdę spoko! jest to dla mnie zapach wiosenny i letni i myślę że będzie moją osłodą zwłaszcza w bardziej pochmurne i ponure dni - wtedy ochota na słodkie przychodzi najszybciej :).

Tym czasem zmykam do świątecznych porządków. Wszystkiego dobrego! :*


środa, 20 grudnia 2017

Świąteczny zachwyt - HOME FOR CHRISTMAS Country Candle

W tym roku paliłam kilkanaście różnych słoi Country Candle, ale bez owijania w bawełnę od razu powiem że mam dwóch faworytów zimowych które bardzo się wybijają ponad pozostałe. Jest to nadal niezdetronizowany Cozy Cabin, a zaraz po nim bohater dzisiejszego wpisu - Home For Christmas.  

niedziela, 17 grudnia 2017

W poszukiwaniu choinki idealnej cz.3 - THE PERFECT TREE Yakee Candle


Idealne drzewko - no, takiego właśnie szukam! The Perfect Tree Yankee Candle to nowy, zimowy zapach z Q4 2017. Po raz pierwszy zetknęłam się z nim już 3 miesiące temu i wstępnie opisałam w tym wątku. Od tego czasu weszłam w posiadanie dużego słoja i rozpoczęłam intensywne testy. Jak wyszło? O tym w dzisiejszym wątku :). 


Poprzednie wpisy z serii: 



Nuty zapachowe:

Głowa: sosna, bergamotka, 
Serce: jodłowe igły, biała brzoza, błyszczący bursztyn
Tło: świeżo ściąta jodła, kadzidło, cedr

Chyba jest to moja pierwsza choinka Yankee Candle, która tak skradła moje serce! The Perfect Tree to zapach niezwykle leśny i autentyczny. Choinka jest niesamowicie świeża, jednocześnie ciepła - jak świeży świerk ubrany w łańcuchy światełek choinkowych, które rozgrzewając się wydobywają niesamowity aromat soczystego, zielonego igliwia i żywicy. Zapach ma w sobie pewną dozę ziemistości - zupełnie jakby choinka dopiero co została przyniesiona z lasu. 

Producent nie podjął tematu łączenia iglastych nut zapachowych z innymi, czasem ryzykownymi zestawieniami z cytrusami, przyprawami czy eukaliptusem. Nie ma tu więc żadnych dodatkowych wypełniaczy aromatu - nie czuć kwaskowatości, ani sztucznego efektu budowania chłodu. The Perfect Tree budzi tylko i wyłącznie skojarzenia z żywym, przepięknym drzewkiem świątecznym. Jest w nim tyle świeżości i naturalności, że przywołuje mi na myśl zapach choinki świeżo przyniesionej z plantacji.... No, po prostu przepięknie!! :)

Czy jest idealnie
...Prawie!

Jedynym minusem zapachu jest niepewna moc. Świeca bardzo pięknie mi pachniała podczas trzech pierwszych paleń (moc ok. 7/10). W dzień pisania tej recenzji odpaliłam ją na cały dzień w sypialni. Tak się akurat składa, że dziś także ubierałam dużą choinkę w salonie (jest naprawdę piękna!). Od czasu do czasu wchodziłam do sypialni by zweryfikować jak miewa się świeca i ze smutkiem przyznaję, że dziś ie czułam jej prawie wcale (moc max 2/10). Miejmy nadzieję, że w głębszych warstwach wosku wróci do formy :(. 


Podsumowując: zapach po prostu miazga! Wpisuje się w mój gust idealnie. Nie oczekuję nic więcej od zapachu świątecznego drzewka. Cel jak najbardziej zrealizowany! Niepokoi mnie tylko to, że z mocą bywa różnie. Prawie bym ją pochwaliła ze znakomity performance, ale dziś już niestety coś się popsuło. Oby na chwilę... 

Można więc powiedzieć, że w kwestii znalezienia ideału jestem już naprawdę blisko! Tak trzymać, Yankee Candle

The Perfect Tree jest dostępny we wszystkich formach i (na szczęście!) nie jest zapachem limitowanym. :) Oby został w ofercie jak najdłużej!
czwartek, 14 grudnia 2017

Prezentowe LAST MINUTE! Propozycje na pachnące prezenty pod choinkę na każdy budżet :)

Idą święta, został Ci tydzień na zakup prezentów dla najbliższych (i nie tylko) a Ty masz pustkę w głowie? Żaden problem! :) W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam zaproponować kilka przykładowych zestawów prezentowych które zawsze się sprawdzają. :)


środa, 13 grudnia 2017

Yankee Candle Cool Christmas Mint. Świąteczne orzeźwienie :)

Alkoholowe miksy w świątecznych zapachach Yankee Candle pojawiają się dosyć często. W zeszłym roku był to Festive Coctail, w tym Sugar Cookie Martini i Cool Christmas Mint. Świąteczna mięta przez limiowany okres czasu jest dostępna w sklepach, więc ten zapach chciałabym dla Was dzisiaj zrecenzować. Gotowi na małego drineczka? :D


Zacznę od tego że u mnie w rodzinie nie było sposobności do drinkowania w okresie świąt. Nie znam tradycji w USA, czyżby mieli trochę bardziej lekkie podejście do tematu? Wiem że w wielu polskich domach po wigilii zdarza się, że na stole pojawi się krystalicznie czysta, lekko oszroniona buteleczka mocnego trunku, ale kto by się bawił w wytworne drineczki jak ten w Cool Christmas Mint? :D

Ale do rzeczy! Według producenta:


Świąteczne orzeźwienie…
Zapach mięty połączony z brązowym cukrem i kwaśną limonką.


Zarówno na sucho jak i w paleniu nie czuję w zapachu świąt. Myślę że to bardziej wariacja stworzona po to, by zrównoważyć ofertę świąteczną czymś świeżym, orzeźwiającym. Aby złapać oddech między cięższymi, aromatycznymi mieszankami podbitym cynamonem i świerkowymi gałązkami. 

Kompozycja zapachowa przypomina mi zapach Mohito. Przede wszystkim egzotyczne owoce! Na przód zapachu wychodzi ogromna ilość limonkowego soku i delikatna, lekko musująca, słodka nuta cukru. Mięta jest tutaj lekka i orzeźwiająca, wypełniająca tło. Nie jest mroźna i zimna jak w zapachach typu Build a Snowman czy Season Of Peace. Szkoda, trochę na to liczyłam... W kompozycji łatwo jest wyczuć także czerwone owoce granatu. Jeśli zastanawiacie się czy etykieta dobrze reprezentuje zapach to odpowiadam - zdecydowanie tak!

Duży plus za interesujący kolor wosku - jadowity, zielony, oryginalny :)


Moc zapachu budziła moje obawy od początku, bo zapach sam w sobie nie należy do wyrazistych. Ostatecznie po trzech paleniach mogę ocenić go jako lekki, tworzący tło, ale nie mogę mu zarzucić zupełnej braku mocy. W skali 0-10 oceniam go na mocne 4.5.

Podsumowując 

Zapach był dla mnie sporą odmianą. Nie zdarza mi się zbyt często nabywać zapachy orzeźwiające i owocowe jak ten tutaj. Liczyłam na trochę więcej mięty a mniej owoców. Nie jest to do końca mój klimat ale jest naprawdę przyjemny i wprawił mnie w błogi stan rześkości. Nie omieszkam odpalić go sobie latem - myślę że pomimo świątecznej nazwy, będzie pasować idealnie. :)


sobota, 9 grudnia 2017

W poszukiwaniu choinki idealnej, część 2 - BALSAM & CEDAR Country Candle

Szukamy dalej idealnej choinki? Pewnie! :) A może tak poszperać wśród gałązek cedru? Pod lupę bierzemy Balsam & Cedar Coutry Candle.



Opis producenta:

Cudowny balsam zawierający ziemisty zapach cedru gwarantujący odprężenie, jakie możemy znaleźć tylko w leśnych ostępach - to doskonały wybór niezależnie od pory roku.

Zapach pasujący na święta ale nie tylko. Można spokojnie zapalić wiosną, latem i nie skrzywić się na widok niepasującej, świątecznej etykiety. Lubię taką uniwersalność :). 

Chcąc przybliżyć zapach świecy cały czas nasuwa mi się chęć porównania go do recenzowanej przeze mnie w pierwszej części Falsam Fir. Balsam & Cedar jest zapachem bardziej "suchym" i mniej zielonym, a odrobinę bardziej "korowym". Czuję większe podobieństwo do drewna niż świeżych, zielonych gałązek. Małe ryzyko, że poczujecie w niej toaletowy odświeżacz. Ma w sobie odrobinę męskiego charakteru. Cedr dominuje nad nutami jodłowymi. Mimo sporej cedrowej przewagi, kompozycja jest dosyć złożona. Jest tu nie tylko aromat drzew iglastych, ale i lekka pikantność goździka, szczypta kremowej słodyczy oraz jakby cytrynowa / limonkowa  kwaskowatość. Dużo się tu dzieje!


No i przychodzi czas na własne refleksje i zacznę od tego że zdecydowanie bardziej przekonuje mnie kompozycja Balsam Fir. Jest prosta, ale bardziej spójna, świąteczna, świeża. W przypadku Balsam & Cedar mam wrażenie że jest to dość ryzykowny eksperyment. Łączenie świeżości, pikanterii, kwaskowatości i słodyczy nie zawsze skończy się łatwym do pokochania miksem. Cedr dominuje, ale jest dla mnie odrobinę zbyt suchy i tępy w odbiorze. Mam momenty że zapach daje mi dozę drzewnej przyjemności, innym razem mnie męczy. 
Moc absolutnie nie zawodzi.


Ostatecznie, mimo że jestem drzewnym freakiem, mam z tym zapachem na razie relację neutralną i do końca nie zdecydowałam czy mi się podoba. Na pewno na razie nie zasiądzie na moim "choinkowym tronie", ale nie warto go skreślać go z listy zapachów do spróbowania - myślę że jego wielowymiarowość znajdzie szerokie grono zwolenników.:)

Ściskam mocno :)

czwartek, 7 grudnia 2017

Yankee Candle - Honey Lavender Gelato

Dziś znowu mała chwila odpoczynku od zimowych i świątecznych aromatów, czyli kolejny zapach limitowany Yankee Candle we włoskim stylu - Honey Lavender Gelato, czyli lody o smaku miodu iii....  lawendy?? 


Świecę udało mi się zdobyć w konkursie podczas Pachnącego Wieczoru z Yankee Candle w Poznaniu. Pochodzi z kolekcji limitowanej, z której Meditarranean Breeze zrecenzowałam dla Was tutaj

Opis producenta:

Orzeźwiająca uczta: wyrazisty smak lawendy zwieńczony zderzeniem chłodnego aromatu jagody i rozgrzewającego miodu.
 
Nuty Górne: jeżyny
Serce: lawenda
Tło: lody waniliowe, miód

Zapach ma dwie niezwykle przyciągające mnie nuty zapachowe - miód i lawendę. Miód i lawenda?? Razem?? Brzmi jak mój ideał.


Weryfikacja w paleniu...

Mimo lawendowego serca zapachu niestety nie czuję jej ani na sucho, ani w paleniu. Zapach przypomina mi bardzo mleczny, słodki koktail. Albo gumy rozpuszczalne Fruittella. Jeżyny nie są tutaj kwaśne i z krzaczka, ale przetworzone, osłodzone, cukierkowe. Miód przede wszystkim jest tutaj słodki, można go pomylić z cukrem. Nie ma niestety tu dla mnie ukochanej, specyficznej, miodowej nuty. 

Czym pachnie Honey Lavender Gelato? Dla mnie to niezwykle słodkie smoothie z mlekiem o smaku owoców leśnych. Albo owocowa guma rozpuszczalna. Jest dużo mleka, owoce, odrobina wanilii i dużo, dużo słodyczy. Szukam i szukam mojej ukochanej lawendy, ale niestety nie znajduję. A przynajmniej nie jest ona "głównym tematem" tego zapachu.


Moc zapachu (niestety) bardzo, bardzo subtelna. Paląc go w garderobie czy sypialni wyczuwam delikatne tło po wejściu do pomieszczenia. Po chwili przebywania w pokoju zapach jest niestety słabo wyczuwalny dla mojego nosa :(.  Pod tym względem kolega z kolekcji, Meditarranean Breeze, bije go na łopatki.

Jak się zapewne domyślacie, nie zakochałam się w tym zapachu. Jest tylko ok, przyjemny. Brakuje mi tutaj aromatycznego miodu i lawendy. Pierwszy raz od dawien dawna, dla tego Yanka ciężko mi pożenić nazwę świecy z jej zapachem.

Z informacji jaką podał dystrybutor, zapach jest praktycznie na wyczerpaniu i wkrótce zniknie z półek sklepowych. Jeśli zapach Was zaintrygował i chcecie go zdobyć - warto się spieszyć.
środa, 6 grudnia 2017

W poszukiwaniu choinki idealnej, część 1 - BALSAM FIR Country Candle

Przed świętami chcę dla Was zrecenzować kilka zapachów związanych z zapachami świątecznej choinki i innych drzew iglastych. Zapach świątecznego drzewka to temat który każdy producent próbuje ugryźć na swój sposób. Niektóre interpretacje podobają mi się bardziej, inne mniej, ale pewne jest jedno - szukam tego najpiękniejszego, iglastego ideału. :)

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Powiew lata... :) Yankee Candle Mediterranean Breeze

W paleniu świec jak w życiu - ważny jest balans. Z racji tego że ostatnio powietrze mojego domu wypełniały głównie aromaty świąteczne i zimowe, dziś zrobiłam sobie przerwę na coś o zupełnie odmiennym klimacie. Przeniosłam się nad wybrzeże morza Śródziemnego, gdzie świeża, morska bryza koi  i odpręża zmysły. Zapraszam na recenzję limitowanego zapachu Yankee Candle - Mediterranean Breeze.  :)


czwartek, 30 listopada 2017

Trzy świąteczne, czerwone słoje Country Candle - porównanie i recenzja



Zbliżamy się powoli do najbardziej magicznego czasu, jakim są Święta Bożego Narodzenia. Przygotowania do świąt mają w sobie cudowną magię i klimat, dlatego uwielbiam wybierać zapachy które utrwalą także wspomnienia zapachowe.

Trzy nowe, świąteczne zapachy Country Candle które widzicie na powyższym zdjęciu są według mnie najbardziej świąteczne z całej kolekcji. Opowiadają "podobną historię" - o przytulnych, rodzinnych świętach pełnych przepysznych aromatów. Do tego mikołajowy kolor wosku i równie zachęcający opis. Czy się od siebie różnią? Zdecydowanie! A czym? O tym opowiem trochę w tym poście. 


niedziela, 26 listopada 2017

Let it snow! 6 ulubionych ŚNIEŻNYCH zapachów Yankee Candle :)


W ciągu ostatniego tygodnia paliłam przede wszystkim świece kojarzące się ze śniegiem. Wspólnie z facebookowymi przyjaciółmi z grupy Anonimowi Świecoholicy (FB, link) rzuciliśmy sobie taki temat na ostatni tydzień. "Śnieżne" zapachy paliło mi się przemiło, dlatego dziś zdecydowałam się pokazać Wam swoich ulubieńców tej kategorii. Żeby nie spędzić na pisaniu pół wieczora, ograniczę się do jednej marki - Yankee Candle. :)
sobota, 25 listopada 2017

SPRZEDAŻ i ZAKUP świecy w internecie - co TRZEBA wiedzieć?


Może się zdarzyć, że zakupiliśmy zapach, ale on nie sprostał naszym oczekiwaniom. Albo nawet i sprostał, ale po pewnym czasie palenia świecy z takich czy innych powodów chcemy jej powiedzieć 'do widzenia'. Mam dobrą wiadomość - sprzedaż świecy w sieci jest możliwa i nie jest powiedziane, że musisz ją sprzedać za grosze! Naturalnie, najłatwiej spieniężyć niedostępne na rynku zapachy, np. wycofane Yankee Candle. Z mojego doświadczenia wynika, że trochę łatwiej jest sprzedać duży słój, niż mały lub średni. Czynników determinujących cenę, za jaką sprzedamy daną świecę jest zbyt wiele by o nich pisać.

czwartek, 23 listopada 2017

Błyskotliwy zapach - SNOWFLAKES GLISTENING Country Candle

W tym tygodniu zaliczyliśmy już opady śniegu, więc wymyśliłam sobie że tematycznie, następne dwa wpisy będą związane stricte ze śniegiem. Dziś pod lupę bierzemy świeżaka (nie chodzi o to że jest warzywem, a o to że pachnie świeżością :D) od Country Candle - Snowflakes Glistening.



wtorek, 21 listopada 2017

Yankee Candle BALSAM & CLOVE - recenzja



Kiedy zobaczyłam Balsam & Clove Yankee Candle, to w sumie odetchnęłam z ulgą. Zapowiadało się, że będzie to połączenie najbardziej banalnych nut zapachowych, jakie Yankee Candle może wymyślić. Kolor wosku nawet w sumie mnie kusił, ale etykieta straszyła - kawałek świątecznego stroika, ani to ładne, ani do zjedzenia, ani do wąchania. Generalnie - nie do końca w obszarze moich zainteresowań. Ale jak już przyszedł to wypadało się zapoznać. Bez większego przekonania zanurzyłam nos w pokrywce. Zapach zdziwił, trochę zaskoczył. Dałam szansę. I oto co z tego wyszło. :)

niedziela, 19 listopada 2017

Pachnący Wieczór z Yankee Candle - moja relacja + zapowiedź nowości

Dnia 17 listopada 2017 odbyło się najważniejsze wydarzenie dla Woskomanii od czasów jej powstania. Mowa o wyjątkowym evencie - Pachnący Wieczór z Yankee Candle. Była to impreza zorganizowana przez wyłącznego dystrybutora marki Yankee Candle - Grupę Zachodnią. Spotkanie było skierowane do miłośników świec zapachowych. Główna część spotkania odbyła się w Galerii Posnania w Poznaniu. Jeśli jesteście ciekawi jak wyglądał wieczór moimi oczami - zapraszam do relacji. :)


środa, 15 listopada 2017

Pierwsze spotkanie z woskami PRODIGE :)

Lubię palić sprawdzone marki i zapachy, ale równie ogromną przyjemność sprawia mi testowanie nowych produktów i marek :D. Z taką przyjemnością miałam okazję obcować poznając nową, francuską markę Prodige.


sobota, 11 listopada 2017

Najpiękniejsze świąteczne lampiony - DOMKI :)

Dziś w Gdańsku spadł pierwszy śnieg..! Więc chyba jestem usprawiedliwiona, że temat świątecznych zapachów i ozdób zaczyna się pojawiać na Woskomanii? :D

Dziś chciałabym na chwilę odejść od tematu zapachów, a pokazać Wam coś zupełnie innego. Lampiony w kształcie domków marzyły mi się od dawna, ale nie mogłam znaleźć tych wymarzonych. Aż w końcu znalazłam!


Nie będę się rozpisywać, więc po prostu pokażę Wam zdjęcia. Są piękne! Białe, porcelanowe. Wyglądają wspaniale nawet w ciągu dnia. Wieczorem nadają wnętrzu cudownego klimatu, świecąc się miękkim, ciepłym światłem. Wyglądają ślicznie z każdej strony. 


Pasują do nich klasyczne i większe tealighty, tealighty zapachowe Yankee Candle, a także daylighty Country Candle, Kringle Candle oraz Goose Creek. W ciągu dnia rozkoszowałam się zapachem tealightów Spiced White Cocoa Yankee Candle, a na wieczór odpaliłam daylighty Harvest Moon z Country Candle





Chciałam serdecznie podziękować sklepowi internetowemu Love Stylowe (https://lovestylowe.pl/) za cudowne podejście do klienta! Ze sklepem zetknęłam się po raz pierwszy, ale zostało przemiłe wrażenie. Mimo że jednego z domków nie było na stanie, sklep zrobił wszystko by dostarczyć do mnie oba wymarzone egzemplarze. Na stronie jest jeszcze cała masa pięknych lampionów i świeczników, więc na pewno wrócę po kolejne zakupy!

Przydatne Linki

Domek szerszy: klik!
Domek wyższy: klik!

I jeszcze wygląd wieczorem :)


Kochacie ozdoby świąteczne? 

Ja uwielbiam zwłaszcza te, które mogę połączyć z ulubionymi zapachami!