środa, 1 lutego 2017

Water Garden Yankee Candle - recenzja

I od razu z góry przepraszam że znowu Yankee - ostatnio jakoś tak się złożyło że palę namiętnie i poznaję nowe zapachy. Może to strach że i nas w końcu dopadnie zmiana etykiet i chcę się cieszyć jak najdłużej tym, co "dobre"? :)



Water Garden to propozycja praktycznie idealna na cały rok, a szczególnie na wiosnę i lato. Nie jestem zwolenniczką kwiatowych mieszanek, a jednak te przełamane wodą i innymi żywiołami podchodzą mi nadzwyczaj dobrze! No więc do rzeczy:

WATER GARDEN
Top: watery notes, lush green notes, ozone
Middle: sweet melon, water lily, lotus blossom
Bottom: soft musk, sandalwood, willows

Wodny ogród - przepiękna etykieta, kolor wosku i nazwa. Obiecuje być kwiatowy, wodny i taki faktycznie jest. Nie kojarzy mi się bynajmniej z liliami rosnącymi na jeziorze, z którymi często spotykam się na spływach kajakowych - te zwykle mieszają się z zapachem mułu. Tu lilia jest (dla mojego nosa!) na pierwszym planie, ale jest to cudnie pachnąca lilia jak ta prosto z kwiaciarni. Kompozycję cudownie dopełniają zielone i wodne nuty, a nuty tła dodatkowo delikatnie zapach "ocieplają". Efekt końcowy? Dla mnie to wizyta w kwiaciarni w gorący, parny dzień. Kwiaty stoją w wazonach z dużą ilością wody, a temperatura powoduje że ciepłe opary wody mieszają się z cudownym aromatem lilii. Taki dla mnie jest Water Garden :).

Moc świecy oceniam jako fenomenalną! Zapach jest bardzo intensywny, ale nie aż taki by byt mocno zakręcić w nosie i głowie. To dobra wiadomość, bo poprzednia wersja tego zapachu nie słynęła z mocy. 



Podsumowując - piękny, wodno kwiatowy zapach o doskonałej mocy. Czego chcieć więcej?

Moja ocena: 10/10

Świeca pochodzi Markowe Świece Gdańsk.

0 komentarze

Prześlij komentarz