niedziela, 26 marca 2017

Our Own Candle Company - pierwsze zetknięcie z marką


Niecały tydzień temu do Markowych Świec weszła zupełnie nowa marka, nieobecna nigdy wcześniej na polskim rynku. Our Own Candle Company to amerykańska marka, która ma swój niepowtarzalny styl. Świece są sprzedawane w uroczych słoiczkach z rączką a la kubek, które nadają świecom wyjątkowy charakter. Całość ma odrobinę sielski klimat - trochę country, trochę vintage... I nie kończy się to na wyglądzie - wąchając wiele zapachów, miałam wrażenie że przenoszę się do czasów dzieciństwa. W niektórych czułam zapomniane słodkości, w innych zasypkę dla niemowląt, w jeszcze kolejnych przebrzmiewał krem Nivea, a nawet mydełka bambino. :)
Moja natura testera wymagała, bym na początku spróbowała każdego z produktów - zarówno dużych, jak i małych świec, wosków i saszetek do szafy. Oto moje spostrzeżenia :):

Wygoda palenia

Główną zaletą świec jest ich rozmiar i słój - piękny kubeczek z rączką, który zachęca do palenia (żeby później wykorzystać go do lemoniady :D). Knot w świecy jest na początku bardzo długi i z tego co się dowiedziałam, nie warto go na początku przycinać zbyt krótko. Malucha odpaliłam bez przycięcia i także nie było problemów. Wosk jest miękki, sojowy - ma on opinię wosku zdrowszego, więc na plus. Jest w konsystencji i paleniu podobny do tego występującego w świecach WoodWick. Basen robi się błyskawicznie, bo po około 20 max. 30 minutach palenia. Niweluje to ryzyko powstawania tuneli, nawet u użytkowników którzy "nie kumają czaczy" w kwestii zapobiegania tunelowania świec :). Nada się więc dla naszych niewprawionych mam i koleżanek jako prezent. 



Zapachy

Z moich spostrzeżeń wynika, że większość zapachów w tej marce stanowi tak zwana jedzeniówka, czyli zapachy cukiernicze i owocowe. Jest też sporo kompozycji perfumeryjnych, zwłaszcza takich w stylu "country". Mój wybór padł na Heaven, Tuscan Vineyard oraz Country Clotheside. W wosku wybrałam natomiast Lavender Chamomile. W szybkim skrócie:

Tuscal Vineyard
  to przepiękna kompozycja bazująca na czarnych, słodkich, winnych winogronach.

Heaven 
 to bardzo oryginalny zapach kojarzący mi się z pudrem dla dzieci podbitych owocowymi nutami gruszki i brzoskwini. 

Country Clotheside 
 to przepiękny zapach prania świeżo rozwieszonego w ogrodzie. 

Lavender Chammomile
Mój absolutny nr 1 - dla mnie to pudrowo-kremowy zapach mydełka bambino i lawendy. Liczyłam niestety na trochę lepszą moc, bo taki cudny zapach powinien pachnieć w całym domu tak, że z kapci wyrywa!


Moc

To zależy! Moc świec i wosków wydaje się zależna od zapachu - nie ma co czarować, znajdziecie tu mocniejsze i słabsze egzemplarze. Tuscan Vineyard dawał sobie doskonale radę w moim sporym salonie, natomiast Heaven w tej samej postaci i rozmiarze potrzebował mniejszego obszaru jak garderoba, żeby być dobrze wyczuwalny. Podobnie jak w innych markach, będą tu mocniejsze i słabsze zapachy, choć wydaje mi się że jednak cała linia jest delikatniejsza niż np. mocarne Kringle bądź Goose Creeki.

Typy produktów i  rozmiary świec

W Markowych Świecach dostępne są duże słoje, małe słoiczki, cztero kosteczkowe woski oraz saszetki do szafy. Marka okresowo wypuszcza też eksperymentalne formy w zupełnie innych gabarytach i kształtach. Widziałam między innymi wielkie, wieloknotowe tumblery.



Dostępność i cena

Markowe Świece to na chwilę obecną pierwszy i jedyny sklep, w którym znajdziecie świece Our Own Candle Company. Jest jeszcze jedna dobra wiadomość :) Z tego co się dowiedziałam, są także dystrybutorem marki, więc wkrótce produkty te pojawią się w większej ilości sklepów w całej Polsce. Cena na szczęście jest całkiem przystępna - np. duża świeca w regularnej cenie kosztuje 69 złotych (waga 368,5 gram, waga średniego YC to 411 gram). Na poniższym zdjęciu zrobiłam porównanie do dużej świecy Yankee Candle, małej oraz do klasycznej tarty wosku.

Pamiętajcie że na kod Friend macie 20% zniżki!


Pomimo że sama jestem typowo "Yankeeowym freakiem" to produkty Our Own Candle Company wywarły na mnie bardzo dobre wrażenie i polecam każdemu zapoznanie się z tą marką. Uważam że to wspaniałe produkty na prezent dla osób nieświecowych, bo są bajecznie proste w użyciu, nie tunelują nie trzaskają. :) Raczej polecam do pomieszczeń o mniejszym do średniego metrażu. Ogromna różnorodność zapachów daje duże pole do manewru i każdy znajdzie coś dla siebie!

2 komentarze

  1. Zaciekawiłaś mnie nimi, a zwłaszcza zapachem Haeven i Lavender Chammomile.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dwa wybrałam bo były zupełnie inne niż wszystko co znałam do tej pory :)

      Usuń