niedziela, 10 września 2017

Country Candle - Golden Autumn

Jak widać po moich ostatnich recenzjach, z jesiennymi umilaczami rozkręciłam się na dobre! Przez ostatni tydzień paliłam nowy, jesienny zapach marki Country Candle - Golden Autumn. Byłam ogromnie ciekawa złotej jesieni w tej interpretacji! Zastanawiałam się, czy będzie to powtórka i duplikat takich zapachów jak Leaves czy Touch of Autumn Kringla (swoją drogą, uwielbiam oba!). Golden Autumn okazał się być zupełnie inną jesienną interpretacją. To bez dwóch zdań kompozycja nowa, nie naśladująca żadnego z zapachów które znałam wcześniej. Jak pachnie? Dowiecie się z tej recenzji. :) 


Golden Autumn 

The comforting orange and peachy landscape against a fall sky reminds us to enjoy the season...

Przy wyborze zapachu często mimo wszystko główną rolę odgrywa etykieta - nie da się zaprzeczyć, ta jest po prostu przepiękna! Las, złote liście, piękny krajobraz który zdaje się być ciepły i chłodny zarazem. Żółty wosk pięknie współgra z koncepcją. Przejdźmy więc do zapachu, który po opisie jest dosyć tajemniczy, nie wiem czy spodziewać się owoców, czy zapachu drzewnego - a może połączenia obu?

Pierwsze wrażenia ciekawe - zapach jest zaskakujący! Nie ma tu wyraźnych aromatów mokrych liści, ani jabłek spruszonych cynamonem. Opis zapachu okazał się być dosyć dosłowny. Pierwszą nutą która dochodzi do mojego nosa - zarówno na sucho, jak i w paleniu - to brzoskwinie. Soczyste i świeże owoce brzoskwiń łączą się z innymi nutami słodkich owoców - mój nos wyczuwa tu także suszone owoce jak morele i rodzynki. Razem z wyraźnymi nutami owocowymi mamy tu drzewne tło. Całość przepleciona została jakimiś nutami roślinnymi. Wyczuwam tu delikatne nuty ziół i zieleni. Czy są to liście, mech, czy może delikatne kwiaty, a może bazylia - ciężko powiedzieć. Nie wyczuwam w tym zapachu żadnych przypraw - goździki, cynamon i inne typowo jesienne dodatki zostały tu raczej pominięte. Zapach ma w sobie pewną dozę świeżości, ale w moim odczuciu jest przede wszystkim owocowy z dominującą, brzoskwiniową nutą i drzewnym tłem. To dosyć nietuzinkowe połączenie, zwłaszcza w jesiennym zapachu!


Zapach jest bez zwątpienia interesujący, głęboki, złożony. Wielbiciele owoców w świecach powinni polubić to zestawienie. Czy zdobyło moje serce? Tu muszę przyznać, że mimo uwielbienia dla zapachowych eksperymentów, jestem w kwestii jesieni tradycjonalistką. Brzoskwinie nie kojarzą mi się z prawdziwą, złotą jesienią, więc można powiedzieć że ten zapach nie jest do końca tym, czego spodziewałam się patrząc na etykietę. Zdecydowanie preferuję zapachy bardziej w stylu Leaves albo Touch Of Autumn - zapachy z jabłkami, goździkami, wanilią i cynamonem w rolach głównych. To że nie trafił w środek mego serca nie znaczy oczywiście że tego zapachu nie polecam - to bardzo oryginalna kompozycja, więc jeśli typowe jesienne zestawienia wychodzą Wam już uszami - to spróbujcie! Zwłaszcza jeśli kochacie zapachy owoców!

W kwestii mocy Country Candle nigdy jeszcze mnie nie zawiedli. Golden Autumn to kolejny zabójca - na bardzo dużym metrażu roznosi się zadziwiająco szybko i intensywnie. Czuć go w każdym pomieszczeniu, na piętrze, parterze, nawet w piwnicy. Po zgaszeniu zapach utrzymuje się przez wiele godzin. Mamy tutaj dwa knoty - świeca się rozpala szybko i intensywnie. Country zdobyły moje serce także "czystym" paleniem bez dymu, knoty nie osypują się intensywnie do wosku i nie skracają się nadmiernie podczas palenia. Knota nie trzeba także przycinać. Świece CC to idealna opcja na prezent dla rodziny i przyjaciół na prezent - nie trzeba się znimi "bawić" w żadne gadżety, przycinania i sweterki. :)


Jeśli próbowaliście Golden Autumn to bardzo proszę dajcie znać w komentarzu! Jestem ciekawa jakie nuty wyłapują z niego Wasze nosy i czy taka interpretacja złotej jesieni trafia w Wasze gusta :).

1 komentarze

  1. Przyznam, że nie potrafię określić nut tego zapachu, na pewno nie czuję w nim owoców ani też żadnych liści, które sugeruje skądinąd piękna naklejka. U mnie ( grzany pod lampą) nie jest też zapachem intensywnym. Z nut, które wyczuwam w świecy to przede wszystkim bliżej nieokreślony zapach wilgotnego mchu z odrobiną drewna. Na pewno nie jest to zapach jesienny na co wskazuje naklejka.

    OdpowiedzUsuń