wtorek, 21 listopada 2017

Yankee Candle BALSAM & CLOVE - recenzja



Kiedy zobaczyłam Balsam & Clove Yankee Candle, to w sumie odetchnęłam z ulgą. Zapowiadało się, że będzie to połączenie najbardziej banalnych nut zapachowych, jakie Yankee Candle może wymyślić. Kolor wosku nawet w sumie mnie kusił, ale etykieta straszyła - kawałek świątecznego stroika, ani to ładne, ani do zjedzenia, ani do wąchania. Generalnie - nie do końca w obszarze moich zainteresowań. Ale jak już przyszedł to wypadało się zapoznać. Bez większego przekonania zanurzyłam nos w pokrywce. Zapach zdziwił, trochę zaskoczył. Dałam szansę. I oto co z tego wyszło. :)



Aromat goździków i szczypta cynamonu tworzą w połączeniu z żywiczną nutą nowe i zaskakująco świeże połączenie.

Podstawa: Goździki, Świeży Balsam, Cynamon
Serce: Strączyniec, Sosna
Tło: Drzewo cedrowe, Bursztyn


Po pierwsze wyczułam ogromne podobieństwo nie tylko nut, ale i "koncepcji zapachu" do Cinnamon & Cedar. To także zapach o żywicznej, drzewnej bazie, połączony z ciepłą, lekko perfumową nutą i świątecznymi przyprawami. W Balsam & Cedar znajdziecie mniej cynamonu - ten delikatnie piecze na samym początku, ustępując miejsca goździkom. 

Mimo trochę "oklepanego" zestawienia nut zapachowych, kompozycja jest niezwykle ciepła i słodka. Po rozpaleniu świecy czułam w domu bogaty i słodki zapach... miodu. Mimo że go nie ma w nutach zapachowych, nie mogłam się oprzeć wrażeniu miodowej słodyczy delikatnie doprawionej świątecznymi przyprawami. Tło zapachu jest natomiast zdecydowanie drzewne, bardziej w kierunku kory i gałązek, niż soczystych, zielonych igieł

Moc zapachu oceniam na dobrą. Dawał sobie radę w mojej sypialni i był najlepiej wyczuwalny podczas przemieszczania się między pokojami. 


Ostatecznie - moje odczucia na temat tego zapachu zmieniły się w paleniu. Nudna koncepcja okazała się ostatecznie fajnym, zimowo-świątecznym miksem - ciepłym, nieprzytłaczającym i słodkim (w pozytywny, kremowo-miodowy sposób). Moc mnie nie zabiła, ale też nie zawiodła. Mimo że świeca nie czaruje bajkową nazwą ani aranżacją na etykiecie - warto dać jej szansę! 

Moc: 6/10
Zapach: 7/10 
Ocena końcowa: 7/10

I na koniec mały kadr z pomorskich okolic - dziś cały dzień od poranka do wieczora ziemia i przyroda była oszroniona. Czyż to nie jest dobry kadr na etykietę jakiegoś fajnego, zimowego zapachu? :D


Miłego dnia! :)

0 komentarze

Prześlij komentarz