piątek, 29 grudnia 2017

Drzewne ciepło na zimne wieczory - Cracking Wood Fire Yankee Candle


Jeszcze przed końcem roku chciałabym Wam zrecenzować słój z kolekcji zimowej The Perfect Christmas (Q4 2017) - Cracking Wood Fire. Tak się składa że prędzej czy później do mojej kolekcji trafiają wszystkie zapachy związane pośrednio lub bezpośrednio z zapachem ogniska i drewna kominkowego. Mogę więc rzec, że mam ten temat dobrze przewąchany :D. Czy Cracking Wood Fire zaskoczył mnie czymś nowym? 


 

Przepiękny, srebrzysty kolor wosku idealnie współgra z ładną etykietą (choć niektórzy widzą na niej papierosy :D). Nie znając jeszcze zapachu ani nut zapachowych miałam wrażenie, że może być to ciężka kompozycja przypominająca rustykalny i odrobinę męski Fireside. Po pojawieniu się nut zapachowych widać już było, że będzie to zapach ciepły i złożony.

Opis producenta:

Rodzinne wspomnienia ujęte w słodkim zapachu wanilii, dopełnionej nutami drzewa cedrowego i gałki muszkatołowej ze szczyptą złocistego bursztynu.

Nuty Górne: gałka muszkatołowa, mirra, cynamon
Serce: wanilia, bursztyn
Baza: drzewo sandałowe, cedr, dym, kadzidło


Mieszanka zdecydowanie nie należy do najbardziej autentycznych - w tym wypadku świeca "nie pachnie etykietą". Natomiast wrażenia zapachowe idealnie pokrywają się z nutami zapachowymi.

Cracking Wood Fire to perfumeryjna, niezwykle rozbudowana i kremowa wariacja na temat drewna. Pierwsze wrażenie jest dla nosa odrobinę pikantne, ale nuty przyprawowe nie wychodzą na wierzch. Zapach wyraźnie dominuje aromat wanilii, drzewa sandałowego i bursztynu, które nadają mu kremowości, słodyczy i ciepła. Kadzidlane nuty nadają mu tajemniczości, głębi i nastrojowości - podobne wyczuwam w Sparkling Flame.

W wosku miałam czasem wrażenie że wyczuwam ochładzające, eukaliptusowe nuty, ale nie czuć ich w dużym słoju. 

Cracking Wood Fire jak na razie nie ma odpowiedników wśród moich "kominkowych" świec. Nie mamy tu autentycznego, drzewnego zapachu jak Fireside Krigla. Nie ma tu także "podwędzanych" nut Fireside Yankee Candle. Nie jest tak dymny jak Wood Smoke WoodWicka. Jest natomiast niesamowicie otulający i na swój sposób "kobiecy", co w przypadku drzewnych kompozycji nie zdarza się często. Jest do tego bardzo uniwersalny - myślę że sprawdzi się nie tylko zimą, ale także jesienią oraz na wiosenne i letnie wieczory. 

Moc dużej świecy jest raczej delikatna - na chwilę obecną oceniam ją na 4.5 w skali 0-10. (dla odmiany tealighty oraz woski spisują się znakomicie). Dodatkowo, świeca jest dosyć oporna w paleniu - niełatwo upłynnić wierzchnią część wosku. Dlatego palę ją tyko w sweterku i dobrze rozgrzewającej illumie. 


Moja opinia: Mimo drobnych problemów z mocą i dopaleniem do ścianek, Cracking Wood Fire skradł moje serce. Kompozycja jest cudowna! Połączenie typowo otulających aromatów z drewnem dało zapach piękny, ciepły, kremowy i nieobciążający. Me gusta!

Cała kolekcja zimowa The Perfect Christmas udała się wspaniale, a Cracking Wood Fire to dla mojego nosa mistrzostwo! Trafia na listę ulubieńców. :)

0 komentarze

Prześlij komentarz