wtorek, 16 stycznia 2018

Kwiat wiśni w interpretacji Kringle - Cherry Blossom

Kwiat wiśni - jeden z ulubionych kwiatów producentów kosmetyków i produktów do aromaterapii. Pachnie w każdym kosmetyku i świecy trochę inaczej. Czasem jest słodki, czasem pudrowy i lekki. Na fali mojej tęsknoty za lekkimi, roślinnymi zapachami zdecydowałam się na wiosenny, kwiatowy zapach Kringle Candle - Cherry Blossom. O moich odczuciach przeczytacie poniżej :).


Opis producenta:

Piękny, wiosenny aromat kwiatów wiśni pozwala przenieść się myślami do sadu pełnego obsypanych białym kwieciem drzewek owocowych.

Nuty górne: Brzoskwinia, wiśnia, kwiat wiśni
Serce: Czerwone owoce, piżmo
Tło: Róża, drzewo sandałowe

Na sucho zapach wydał mi się słodki, delikatny, odrobinę mydlany - w dobrym tego słowa znaczeniu :). Miałam nadzieję że będzie to wiosenny, lekki zapach w świeżym, "kosmetycznym" i perfumowanym stylu.

W paleniu wyszły z niego bardzo słodkie, owocowe nuty. Zapach momentalnie rozniósł się po całym domu, pozostawiając posmak słodyczy. Brzoskwinia stała się dosyć wyczuwalna. Zrobiło się słodko. Nie czuć było natomiast kwaskowatości ani świeżości. Nie wyczuwam też nut drzewnych i zielonych. 


Niestety, po kilku godzinach palenia zapach zaczął mnie męczyć. Słodycz mnie mdliła, brakowało mi świeżości, kwiatowego realizmu, wyszła słodka mieszanka która wypełniła każdy zakątek mojego domu. Jestem ostatnio wielbicielką kwiatowych zapachów, ale tutaj trochę się rozczarowałam - zabrakło mi autentyczności, świeżości, a mieszanina słodkawego aromatu była dla mnie zbyt płaska, mdląca, intensywna i trochę męcząca. 

Zapowiadało się super, ale okazało się że ostatecznie Cherry Blossom to nie do końca moja bajka. 

Zapach ma wielu zwolenników, więc jeśli szukasz ładnego kwiatu wiśni - wypróbuj go. Mi ta interpretacja nie przypadła do gustu, ale wierzę że Cherry Blossom Kringle Candle da się lubić. 


0 komentarze

Prześlij komentarz