niedziela, 4 marca 2018

Szczypta ciepłej elegancji - AMBER & INCENSE Millefiori, Zona


Zatrać się w tym wyrafinowanym zapachu, w którym cenny bursztyn niezwykle płynnie łączy się z akordami drzewnymi i egzotycznym kadzidłem, by ulepszyć Twój dom dzięki tej niezwykłej kreacji. 

AMBER & INCENSE

Nuty głowy: mirra, gałka muszkatołowa, cynamon
Nuty Serca: Irys, wanilia, bursztyn
Tło: Kadzidło, drzewo sandałowe, drzewo cedrowe


Amber & Incense - czyli bursztyn i kadzidło - wybierałam "w ciemno", bo po prostu jasne było że to będzie MÓJ zapach. :) Ma w sobie wszystkie nuty zapachowe które uwielbiam w świecach zapachowych - między innymi bursztyn, drzewo sandałowe, wanilię, kadzidło. Zapach od samego początku zapowiadał się niezwykle ciepło i otulająco!

Ta ekskluzywna mieszanka należy do serii Zona Millefori. O samej serii możecie poczytać w tym poście, w którym recenzowałam dla Was zapach Oxygen. Mamy tutaj ten sam, niezwykle elegancki słój charakterystyczny dla całej serii. Na słoju nie widnieje nazwa zapachu, więc warto zachować oryginalne pudełeczko do przechowywania. 

Zapach

Gdybym miała go opisać go w pięciu słowach, byłyby to: 

ciepły, słodki, kremowy, drzewny, wyrafinowany. 

Dwie najbardziej wybijające się nuty to drzewo sandałowe i wanilia. Sandałowiec połączony z mirrą nadaje zapachowi odrobinę egzotyki, tajemniczości i tworzy piękny, drzewny klimat. Wanilia znacząco ociepla i osładza kompozycję. Wchodząc do pokoju wyczuwam przede wszystkim ciepło i słodycz, która odrobinę przywołuje mi na myśl puder dla dzieci i krem waniliowy. Jednocześnie słodycz jest elegancka i w pewnym stopniu "dojrzała".  Zwykle trudno mi w takich kompozycjach wyczuć obecność bursztynu, ale łatwo go zauważyć bo zapach daje się wyczuć jako bardzo ciepły.



Moc

Przyznam zupełnie szczerze że przez pierwsze trzy palenia moc mnie nie zadowalała wcale. Świeca była słabsza niż testowany przeze mnie w pierwszej kolejności Oxygen i wyczuwałam ją przede wszystkim w odległości około metra od płomienia. Wczoraj natomiast zapaliłam ją w dużym, otwartym pomieszczeniu (naprawdę dużym - bo ponad 50 m2)  i czułam ją bardzo wyraźnie! Szczególnie podczas wchodzenia do pomieszczenia witał mnie jej ciepły i kremowy aromat. Olejki więc były w tym wypadku uwięzione w dolnej granicy wosku, co cieszy mnie bardzo - obawiałam się, że do samego dna będzie słabiakiem. Trudno więc mi w tym momencie wystawić jej ocenę za moc - w pierwszej warstwie miałam słabe 3/10, natomiast na wysokości 1/3 słoja wyczuwam go na mocną ósemkę!

Dodatkowo, żadnych problemów z paleniem. Do osiągnięcia basenu musiałam jednak pomagać jej przez położenie illumy. 


Podsumowując 

Amber & Incense to piękna rzecz. Ciepły, kremowy, drzewny, nawet chwilami pudrowy zapach, który wprowadza otulającą, ciepłą atmosferę. Wygląda i pachnie luksusowo. Widziałabym go w bardzo eleganckim salonie urody, a przede wszystkim w swojej własnej sypialni :).

Jedyną wadą jest oczywiście wysoka cena, jeśli jednak możecie sobie pozwolić na odrobinę luksusu - warto spróbować!


0 komentarze

Prześlij komentarz