środa, 30 listopada 2016

Unikaty: Yankee Candle - Build A Snowman (Winter Wonderland Collection)

Unikaty: Yankee Candle - Build A Snowman (Winter Wonderland Collection) - Czytaj więcej »
Zapachy z kolekcji Winter Wonderland Yankee Candle to rarytasik - poszukiwane przez świecomaniaków, osiągają zawrotne ceny i są wyjątkowo trudne do zdobycia. Ten sampler udało mi się zdobyć na fb grupie sprzedażowej. Czekał na premierę aż do dziś. Build a Snowman to zapach w którym dominuje mroźna, miętowa/mentolowa nuta. Po powąchaniu go na sucho skojarzył mi się z mocnymi, miętowymi pastylkami. Stwierdziłam "oho, nic specjalnego". Trzeba mu jednak przyznać, że pięknie się rozkręca po odpaleniu. Wychodzi z niego cukier, duuużo cukru. Kojarzy mi się z białym lukrem mocno doprawionym miętą. Prosta, dwuskładnikowa kompozycja, a znacznie umila powietrze.  Moc w samplerze zadowalająca, więc świeca powinna dać radę. Niestety muszę zauważyć, że takich słodko-miętowych zapachów jest w ofercie naprawdę full. Znajdziecie je u Yankee, Goose Creeka, Kringla.. Pytanie jest więc, czy warto się uganiać za cholernie rzadką, limitowaną świecą, która owszem pachnie ładnie, ma

Czytaj więcej »

wtorek, 29 listopada 2016

Yankee Candle - Lemon Lavender. Recenzja

Yankee Candle - Lemon Lavender. Recenzja - Czytaj więcej »
Ani kwiaty, ani cytrusy nie zajmują mi zbyt wiele przestrzeni w woskowej szufladzie. Prawdopodobnie nigdy bym nie kupiła wosku Yankee Candle Lemon Lavender , gdyby nie wiele pochlebnych recenzji, na które się natknęłam w internecie. Wrzuciłam ją przy okazji zakupów. Zaskakująco bardzo spodobała mi się ta kompozycja! Aromatyczna lawenda pięknie łączy się z kwaśną, lekko cierpką cytryną - pięknie ze sobą współgrają, tworząc coś uspakajającego, delikatnego dla nosa ale jednocześnie intensywnego. Wosk pachnie mocno i długo. Uroku dodaje piękny kolor wosku - może nie tak istotna cecha wosku kominkowego, ale na pewno byłby to duży atut świecy.  Nadaje się na leniwe poranki, myślę że będzie także neutralny dla wielu nosów, więc można spokojnie palić przy gościach (chyba że ktoś wyjątkowo lawendy nie lubi).  Na pewno będę do niego od czasu do czasu wracać. Gdybym miała kwiatowo-cytrusowy gust, paliłabym na potęgę. Ocena końcowa:  8/10

Czytaj więcej »

niedziela, 27 listopada 2016

Jak używać świece zapachowe? Kilka zasad, które musisz znać!

Jak używać świece zapachowe? Kilka zasad, które musisz znać! - Czytaj więcej »
Przychodzi taki moment że w końcu nabywasz tą swoją pierwszą świecę zapachową (uważaj! Wkrótce będą następne :D).. Doskonale pamiętam swój pierwszy średni słój Soft Blanket Yankee Candle. Cudo! Śnieżnobiały wosk, piękny, otulający zapach. Czar niestety prysł po kilku paleniach. Wosk zaczął pachnieć dymem zgaszonej świecy, pływały w nim czarne, knotowe paprochy. Do tego płomień kopcił i migotał. Świeca zaczęła przypominać dno jeziora, na dodatek dobiła do dna, a na ściankach słoja pozostało około 25% niewypalonego wosku. Byłam zła, bo w końcu świece tanie nie są i fajnie gdyby można było się nimi cieszyć dłużej. Obwiniałam producenta świecy, zniechęciłam się i długo nie kupowałam nowych.  Nie miałam pojęcia, że kłopoty ze świecą nie są winą producenta, tylko wynikają z błędów użytkowania. Wtedy nie znałam kilku ważnych zasad dotyczących palenia świec zapachowych, które pomagają zachować piękny zapach i wygląd naszych świec, innymi słowy - pozwalają się nią cieszyć aż do sameg

Czytaj więcej »

czwartek, 24 listopada 2016

mroźne zapachy Village Candle - który najlepszy?:)

mroźne zapachy Village Candle - który najlepszy?:)  - Czytaj więcej »
Zapachy zimowe i świąteczne nie muszą kojarzyć się tylko i wyłącznie z ciężkimi kompozycjami, przyprawionymi świerkiem, goździkami i cynamonem. Producenci coraz częściej wypuszczają na rynek kolekcje zimowe które są nieoczywiste, mroźne, a zarazem idealnie oddające nastrój zimowego splendoru.  Dziś recenzja trzech takich właśnie nieoczywistych zapachów Village Candle . Ice Castle, Sleight Ride i Winter Wonderland to trzy niby odmienne zapachy, ale posiadające dokładnie tą samą konwencję - mają przywoływać na myśl świeże, mroźne powietrze. Mamy tutaj swoisty trójkącik... W Ice Castle i Sleight Ride gra ta sama nuta lilii.  Sleight Ride i Winter Wonderland  łączy nuta cedru.  Ice Castle i Winter Wonderland łączy nuta jodły balsamicznej.  Ostatecznie masz wrażenie, że wszystkie opowiadają tą samą, zimową historię, w której jedziesz po zimowej krainie na saniach i dojeżdżasz do lodowego zamku. :) A tak serio, to myślę że twórcy zapachu po prostu nie mogli się z

Czytaj więcej »

niedziela, 20 listopada 2016

Nowa kolekcja zimowa Kringle Candle - pierwsze wrażenie

Nowa kolekcja zimowa Kringle Candle - pierwsze wrażenie - Czytaj więcej »
Do sklepów dotarły już najnowsze zapachy zimowe Kringle Candle. Oto moje pierwsze wrażenie :) Winter Apple Gdybym nie była tak zdeterminowana żeby testować większość zimowej kolekcji na potrzeby bloga, to bym go nie wzięła. Nie umywa się do mojego ukochanego Gilded Apple . Czuję tu po prostu jabłko. A gdzie jest Winter? Jest w nim mroźna nutka, bo nawet po dotknięciu nosem zostaje delikatne uczucie chłodu. Christmas Stroll  Na sucho jest bardzo podobny do zapachu Christmas ze starszej kolekcji - Christmas jest jakby trochę bardziej wyrazisty. Choinkowy, kojarzy mi się też trochę z ozdobami choinkowymi. Pewnie są tam jakieś nuty pomarańczy/mandarynek, igliwie, szczypta mięty... tworzy bardzo ładną kompozycję. Gdybym nie znała wcześniej Christmas , to bym była zachwycona. Mam wrażenie że jest to jednak duplikat w innym opakowaniu z malutką modyfikacją gdzieś tam w tle. ale może w paleniu coś jeszcze wyjdzie. Winter Wonderland Podobny "w stylu" do Chris

Czytaj więcej »

sobota, 19 listopada 2016

Yankee Candle Winter Garden, recenzja

Yankee Candle Winter Garden, recenzja - Czytaj więcej »
Winter Garden to doskonała alternatywa dla osób szukających zimowych zapachów, ale mających już przesyt nut choinkowych oraz mocnych, goździkowo cynamonowych aromatów. Winter Garden jest zimowy i lekki. Przyjechał do Polski w limitowanym, zimowym rzucie 2016 jedynie w formie dużej świecy. W USA zapach ten jest dostępny od 2014 roku w rozmaitych formach - są woski, inne rozmiary świec, samplery i inne cuda. Etykieta i nazwa krzyczała do mnie kup mnie! , więc co miałam biedna zrobić?:P WINTER GARDEN Nuta głowy: daglezja, przyprawione jabłka, igły sosny, pomarańcza i bluszcz. Nuta serca: pepperberries (jakiś rodzaj malutkich, czerwonych jagód - nie znalazłam tłumaczenia), gałązki ostrokrzewu i goździki. Nuta głębi: piżmo i wanilia Zapach Zaliczyłabym go do świeżych. Motywem przewodnim jest oszroniona, ośnieżona roślinność. Pierwsze skrzypce grają delikatne, zielone nuty. Wyczuwam igliwie, ale nie jest to typowo stosowany, choinkowy zapach - to delikatna nuta. Ma w so

Czytaj więcej »

sobota, 12 listopada 2016

Zapasy na zimę - Yankee Candle

Zapasy na zimę - Yankee Candle  - Czytaj więcej »
Dzisiaj szybki pościk poglądowy moich zimowych i świątecznych zapasów Yankee Candle. Poglądowy, bo większości zapachów zupełnie nie znam. :) Dlatego nie będzie na razie recenzji każdego z nich, a raczej moje odczucia na pierwszy węch. Wszystko kupiłam jakieś 2-3 miesiące temu w porywach pasji testowania wszystkiego co Yankee. Ostatnio nie jestem wielką zwolenniczką wosków od Yankee Candle (niestety coraz częściej coś słabo mi pachną i starczają na dwa razy), dlatego większość tutaj pokazanych zapachów traktuję czysto merytorycznie - chcę je poznać, ale na wiele się nie nastawiam. Na powyższym zdjęciu widać wszystie woski, z którymi mam małe doświadczenie. Na testy czekają takie zapachy jak Christmas Garland , Icicles , Christmas Eve , Candy Cane Lane , Snow Flake Cookie , Christmas Memories i Sugared Apple . Niestety podejrzewam że nie będzie tutaj u mnie efektu wow, ale pożyjemy, zobaczymy :)  Season of Peace i Winter Glow poznałam z dwa lata temu i od tej pory

Czytaj więcej »

sobota, 12 listopada 2016

Zapasy na zimę - Yankee Candle

Zapasy na zimę - Yankee Candle  - Czytaj więcej »
Dzisiaj szybki pościk poglądowy moich zimowych i świątecznych zapasów Yankee Candle. Poglądowy, bo większości zapachów zupełnie nie znam. :) Dlatego nie będzie na razie recenzji każdego z nich, a raczej moje odczucia na pierwszy węch. Wszystko kupiłam jakieś 2-3 miesiące temu w porywach pasji testowania wszystkiego co Yankee. Ostatnio nie jestem wielką zwolenniczką wosków od Yankee Candle (niestety coraz częściej coś słabo mi pachną i starczają na dwa razy), dlatego większość tutaj pokazanych zapachów traktuję czysto merytorycznie - chcę je poznać, ale na wiele się nie nastawiam. Na powyższym zdjęciu widać wszystie woski, z którymi mam małe doświadczenie. Na testy czekają takie zapachy jak Christmas Garland , Icicles , Christmas Eve , Candy Cane Lane , Snow Flake Cookie , Christmas Memories i Sugared Apple . Niestety podejrzewam że nie będzie tutaj u mnie efektu wow, ale pożyjemy, zobaczymy :)  Season of Peace i Winter Glow poznałam z dwa lata temu i od tej pory

Czytaj więcej »

poniedziałek, 7 listopada 2016

W oczekiwaniu na pierwszy śnieg.. Goose Creek cz. 2

W oczekiwaniu na pierwszy śnieg.. Goose Creek cz. 2 - Czytaj więcej »
Zgodnie z obietnicą przychodzę z drugą częścią posta o moich świątecznych zapachach Goose Creek . Pierwsza część tutaj , a poniżej cztery najnowsze i najbardziej zimowe gąski. Jeśli chcecie kupować je w ciemno, to ostrzegam - każdy ma inną opinię na ich temat. Słyszałam i zachwyty, obojętność, odrazę. Mnie jest zdecydowanie łatwiej zaspokoić w kwestii zimowych zapachów, z wyjątkiem kilku, których szczerze nie cierpię (możliwe że zrobię o nich osobny wątek). Ja osobiście nową kolekcję Goose Creek oceniam na bardzo dobry  i powiem więcej - Goose Creek powolutku zaczyna się plasować dla mnie na pierwszym miejscu w kategorii woski. Ciężko mi samej uwierzyć, bo  przez ostatni rok byłam ogromną wielbicielką Kringli. :)  Testy zaczęłam od Fire Flies i bardzo ubolewam, że nie ma w ofercie wosków. Myślę że skończy się na przynajmniej jednej świecy... Italian Winter Naciesz swe zmysły wyjątkową kompozycją złożoną z aromatów wina merlot, liści bluszczu i ciepłego bursztynu.

Czytaj więcej »

sobota, 5 listopada 2016

W oczekiwaniu na pierwszy śnieg.. Goose Creek cz. 1

W oczekiwaniu na pierwszy śnieg.. Goose Creek cz. 1 - Czytaj więcej »
Zima i święta zbliżają się wielkimi krokami. Przed nami jeszcze cały listopad, ale już zaczynamy się rozglądać za zapachami typowo świątecznymi i zimowymi. Dziś pokażę Wam swoje całe wyposażenie Goose Creekowe - jak widać, jestem już gotowa na grudzień :D. Muszę przyznać że Goose Creek to marka która ma według mnie najlepsze zapachy świąteczne! W każdej marce znajdę oczywiście swojego ulubieńca, np. Winter Glow i Season of Peace w Yankee Candle, albo Cozy Cabin w Kringle Candle.. A tu każdy Goose Creek ma coś niesamowitego w sobie! Niestety nie testowałam w paleniu wszystkiego - czekam na mocniejsze rozpalenie się w zimowych nutach do zużycia przynajmniej połowy zapasów jesiennych.  Ze względu na dużą ilość post podzieliłam na dwie części - w pierwszej przybliżę Wam cztery zimowe woski, a w kolejnej świeczki, czyli Fire Flies z najnowszej kolekcji.  Winter Splendor  Wyobraź sobie zapach idealnego, zimowego weekendu za miastem, w małej ośnieżonej chatce. Ota

Czytaj więcej »

wtorek, 1 listopada 2016

Unikaty: Yankee Candle Early Sunrise

Unikaty: Yankee Candle Early Sunrise - Czytaj więcej »
Z okazji ostatniego dnia urlopu wrzucam kolejną recenzję unikatu od Yankee Candle. Early Sunrise - zapach idealny na leniwe poranki. Nowy dzień zaświta, chrupiący i świeży w tym czystym, cytrusowym zapachu z nutą imbiru i herbaty. Forma jaką przetestowałam to samplery, palone jak świeczki - chciałam mniej więcej się zorientować, jak zapach pachnie w formie świecy bo takową rozważam. :D Staram się palić dwa samplery jednocześnie, bo moc jednego nie zawsze jest dla mnie wystarczająca. Zapach:  Bardzo lubiany przez wiele osób i ja dołączam do tego grona - pozytywne zaskoczenie! Zanim się dowiedziałam jak pachnie, liczyłam na jakieś orzeźwiające nuty mięty, lekko mroźne jak poranek. Zapach oferuje nam jednak coś zupełnie innego - to ciepła herbata Earl Grey z wyciśniętą cytryną i posłodzona cukrem. Słodki, radosny, orzeźwiający. Mam trudności z wyczuciem imbiru. Czytałam też że niektórzy wyczuwają bergamotkę, ja niestety nie wiem jak pachnie bergamotka więc nie umiem si

Czytaj więcej »