niedziela, 30 kwietnia 2017

Kringle - Vanilla Lavender

Kringle - Vanilla Lavender - Czytaj więcej »
Vanilla Lavender , jak długo interesuję się zapachami Kringla, nigdy nie był w moim obszarze zainteresowań. Rysunek na okładce powinien mieć moc przyciągania, zachęcać do zakupu, a tu było zupełnie odwrotnie. Perspektywa słodkiego waniliowego kremu z jeszcze słodszą posypką nie skłoniła mnie nigdy nawet do powąchania wosku. Przez 3 lata przechodziłam obok niego obojętnie. Tak się jakoś potoczyło że lawenda stała się ostatnio jednym z ulubionych zapachów ostatniego miesiąca - zaczęłam testować wszystkie lawendy, jakie wpadły mi w ręce. Zbiegło się to z rosnącym zainteresowaniem wanilią, więc nie mogło być inaczej - Vanilla Lavender dostał ode mnie szansę. Okazało się, że to jedne z najlepszych odkryć zapachowych tego roku! Ten zapach to obłędne połączenie słodkiej wanilii i lawendy w perfekcyjnej proporcji. Nie wyczuwam tutaj jedzeniowej słodkości - kompozycja to bardziej otulacz, ciepłe wyważenie między lawendową wytrawnością i słodkością oraz ciepłem wanilii. Całość wykańc

Czytaj więcej »

niedziela, 23 kwietnia 2017

Shoreline i Beach Waves Yankee Candle - pierwsze wrażenia

Shoreline i Beach Waves Yankee Candle - pierwsze wrażenia - Czytaj więcej »
Jakiś czas temu na brytyjskiej stronie Yankee ( http://www.yankeecandle.co.uk ) pojawiły się dwa nowe, limitowane zapachy. Niestety nie kupicie ich w żadnym sklepie stacjonarnym - dostępne są tylko online, jedynie na brytyjskiej stronie. Pech chciał że są to opcje obok których nie umiem przejść obojętnie - morskie, nabrzeżne, plażowe cuda - Beach Waves i Shoreline . Yankee, czemu mi to robisz? Akurat teraz, kiedy na mojej wish liście mam tyle innych zapachów?  Od zakupu powstrzymywały mnie koszta wysyłki i ta niepewność, czy na pewno zapachy przypadną mi do gustu? Morskie i plażowe zapachy działają na mnie w systemie 0-1: albo znienawidzę, albo będzie love. Na stronie same superlatywy, choć trzeba być ostrożnym - zauważyłam że brytyjscy użytkownicy masowo zachwalają, a już niezbyt często narzekają na zapachy. Do tego brak konkretnych opinii poza "nice and fresh". I jak tu podjąć decyzję? Na ratunek przyszedł kochany mąż, który pewnego pięknego dnia przyniósł mi oba

Czytaj więcej »

niedziela, 9 kwietnia 2017

Pachnący KWIECIEŃ - EarlySunrise / Happy Spring / April Showers /

Pachnący KWIECIEŃ - EarlySunrise / Happy Spring / April Showers /  - Czytaj więcej »
Nareszcie kwiecień - wiosnę czuć na każdym kroku. :) Dziś usiadłam do swojego świecowego kartonu i postanowiłam wybrać trzy świece, które najlepiej oddają klimat kwietniowego weekendu. Poprzedni post w mojej co miesięcznej serii znajdziecie tutaj ( Pachnący MARZEC) .  Kwiecień to czas, kiedy powinno być kwiatowo ale lekko, soczyście i zielono. Takie są one - Early Sunrise , Happy Spring i April Showers. Early Sunrise Zapach recenzowałam już dla was tutaj - jak widzicie, od czasu napisania tego posta wyposażyłam się w pełno formatową świecę. Early Sunrise to zapach idealny na słoneczny, kwietniowy poranek. Słodka herbata Earl Grey z dużą ilością świeżo wyciśniętego soku z cytryny - tak jednym zdaniem można opisać tą kompozycję. Ma w sobie delikatność i świeżość, a mimo wszystko - świeca okazała się być całkiem mocna. Przepięknie potrafi wypełnić spore pomieszczenie, nadając mu przytulności i świeżości. Przy takim zapachu łatwiej jest się obudzić, ale też trudni

Czytaj więcej »

niedziela, 2 kwietnia 2017

Yankee Candle - Moonlight

Yankee Candle - Moonlight  - Czytaj więcej »
Moonlight to zapach niezwykły. Pojawił się w pierwszym kwartale roku 2015 i do dziś jest w regularnej sprzedaży. Ma  absolutnie przepiękny kolor wosku - jak kamień księżycowy. Na rysunku przepiękny, nocny krajobraz morza. To kwintesencja wszystkiego co uwielbiam! A jednak - przechodziłam obok tej świecy zupełnie obojętnie przez wiele miesięcy. Nigdy nie wzbudziła mojej ciekawości, mimo że łączy w sobie wszystko co uwielbiam. Dlaczego? Niestety mam zakodowane w głowie, że wszystkie świece nazywające się jakkolwiek w zawiązku z nocą (np. Autumn Night ) nie są dla mnie. Nie lubię ciężkich, męskich, kolońskich zapachów, a takie zwykle kryją się pod "nocnymi" zapachami. Nawet nie wiecie, jak się tym razem pomyliłam! Górne nuty: bergamotka Głębia: drewno figowe i bambus Tło: drewno i paczula Nie wiem czy jest sens recenzować zapach, którego nie jestem w stanie opisać słowami. Nuty zapachowe, jakiekolwiek by były, nie mówią mi nic. Jak pachnie drewno fi

Czytaj więcej »