środa, 8 listopada 2017

Czekolada nie zadaje pytań. Czekolada rozumie... :) HOT CHOCOLATE - Country Candle

Nieważne co - stres w pracy, choróbsko, wysoki rachunek za naprawę auta czy depresyjna pogoda. Kubek gorącej czekolady poprawia nastrój jak mało co :D. Jeśli jesteście czekoladowymi łasuchami, to mam dla Was zapach idealny - Hot Chocolate Country Candle.




Wiecie co jest dziwne? Myślę że czekolada jest smakołykiem po który sięga wiele ludzi na świecie prawie codziennie - w prostej czy bardziej wyrafinowanej formie. A czekoladowych zapachów świec wcale nie ma wiele!  Znajdziemy wiele dyń czy maślanych ciastek. Czekolada to świecowy towar deficytowy. Na szczęście nie potrzebuję większego wyboru - Hot Chocolate posiada wszystkie cechy idealnej, mlecznej czekolady.

Świeca jest dwuknotowa, więc naturalnie mamy zapewniony piękny basen roztopionego wosku i aromat wyczuwalny już w ciągu niecałych 15 minut od rozpalenia. Uwaga! Hot Chocolate Country Candle należy do bardzo mocnych! Dla mnie to naturalnie cecha pożądana, ale w małym pokoju możecie się poczuć, jakbyście wpadli do kadzi z gorącą czekoladą :D. 



Jak pachnie? Obłędnie! To zapach intensywnej, bardzo mlecznej czekolady. Taki zapach czuję podczas przygotowywania czekoladowej polewy do ciast, kiedy w łaźni wodnej rozpuszczam mleczną czekoladę z dodatkiem kilku porządnych łyżek słodkiej śmietanki. Podczas palenia czuję ciepły aromat wanilii i mleko. Nie jest to wyrób czekoladopodobny. Ma w sobie wiele autentyczności, więc nie musicie się obawiać plastikowej nuty - przynajmniej nie w formie dużej świecy. Nie wyczuwam tu także przypraw.




Hot Chocolate towarzyszy mi jak mam chrapkę na bardzo słodki zapach (albo jak mam ochotę na czekoladę, a wiem że nie powinnam...:D). 

Lubię w nim także to, że fajnie się komponuje z innymi zapachami. Jak to uzyskać? Wystarczy w drugim końcu pokoju odpalić zapach stricte owocowy, np. wiśniowy, cytrynowy, śliwkowy albo nawet jakąś fajną miętę. Nowe kombinacje jakie powstaną mogą być zaskakujące! Polecam taki eksperyment! :D

A tak na marginesie, to świecowe aranżacje gorącej czekolady na etykietach Hot Chocolate czy Cashmere & Cocoa Kringla zainspirowały mnie do dodawania na wierzch mojego kakao pianek marshmallow.  Pod wpływem gorącego napoju pianki cudownie się rozpływają... Pycha!




Lubicie zapach czekolady? Czy wolicie jednak ją jeść a nie czuć? Dajcie znać :)

6 komentarze

  1. Zgłodniałem po przeczytaniu, zwłaszcza o piankach w kakao :P.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapach jest obłędny, od maja mam wosk z Kringle, czeka na swoją premierę w kominku. :D Bardzo fajne zdjęcia, ślina cieknie na widok pianek. D Zapraszam też do siebie, https://blogwartyswieczki.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham czekoladę i posiadam świece zapachową Hot Chocolate z Kringle. Zakupiłam ją w sklepie internetowym http://candlestore.pl/ i już poluję na kolejne czekoladowe i słodkie.
    Podobno ostatnio wyszła seria świąteczna z Candle, gdzie duzo jest ciasteczek i czekolady, wiecie może w jakim sklepie można ją dorwać? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, napisz proszę o jaką markę chodzi ? Bo mam wrażenie że ucięła się nazwa :)

      Usuń
  4. Bardzo optymistyczny post! Aż nabrałam ochotę na odpalenie czekoladowej świecy. Kocham czekoladę i mysle, ze ten zapach mogłabym palić codziennie. Ląduje na wish-liście :p

    OdpowiedzUsuń