poniedziałek, 4 grudnia 2017

Powiew lata... :) Yankee Candle Mediterranean Breeze

W paleniu świec jak w życiu - ważny jest balans. Z racji tego że ostatnio powietrze mojego domu wypełniały głównie aromaty świąteczne i zimowe, dziś zrobiłam sobie przerwę na coś o zupełnie odmiennym klimacie. Przeniosłam się nad wybrzeże morza Śródziemnego, gdzie świeża, morska bryza koi  i odpręża zmysły. Zapraszam na recenzję limitowanego zapachu Yankee Candle - Mediterranean Breeze.  :)




Poczuj powiew ciepłego, słonego powietrza znad Morza Śródziemnego, to urzekająca mieszanka delikatnych kwiatów cytrusów i bursztynu.

Mediterrean Breeze to limitka pochodząca z serii Italiana, która weszła do sprzedaży w Polsce pod koniec października. Oprócz Mediterranean Breeze znajdziecie tu jeszcze dwa zapachy - Cafe el Fresco oraz Honey Lavender Gelato. O jednym z nich na pewno jeszcze w tym tygodniu przeczytacie na blogu. :) Zapachy wyprzedają się bardzo szybko, więc jeśli myślicie o którymś z nich, to nie zwlekajcie zbyt długo. ;)

Z zewnątrz jaka jest każdy widzi. Przepiękna etykieta oraz głęboki, morski kolor wosku obiecują zapach świeży i rześki jak morska bryza. Przyznam że zapach doskonale wywiązuje się z tych obietnic. To jeden z najbardziej świeżych zapachów Yankee Candle, jakie mam w swojej kolekcji! Autentycznie! Świeżość aż z butów wyrywa!

Górne nuty: ozonowe powietrze, wodne akordy
Serce: kwiaty owoców cytrusowych
Baza: kryształki bursztynu, mech dębowy, drewno wyrzucone na brzeg morza

Po pierwsze nie jest zapachem męskim, jak często wśród takich świeżo-wodnych propozycji bywa. Po drugie, oprócz morskich nut czuć w nim delikatne i świeże nuty kwiatowe. Po trzecie - najlepsze skojarzenie jakie przywodzi ten zapach to świeże, mokre pranie wywieszone na letnim wietrze. Nie jest podobny do niczego, co znam z dotychczasowej oferty. Najbliżej mu prawdopodobnie do Turquoise Sky, w dalszej kolejności do Catching Rays, Line Dried Cotton i Shoreline. Nie da się do końca opisać słowami tego zapachu, ale etykieta doskonale oddaje jego klimat. 


Moc

Mam za sobą dopiero trzy seanse z tą świecą a moc już oceniam za naprawdę dobrą! Pięknie wypełnia mi całe piętro domu. Good job, Yankee Candle! :)

Podsumowanie

Ostatecznie, Mediterranean Breeze to piękny, świeży, morsko-kwiatowy zapach, który budzi we mnie skojarzenie ze świeżym praniem. Nie byłabym w stanie pewnie palić go codziennie, ale przy odpowiednim nastroju sprawdza się u mnie idealnie. Mam z nim zmienne relacje, raz mnie trochę irytuje, a innym razem przynosi niesamowity relaks i ukojenie. Dziś od rana jestem zdecydowanie w tej drugiej relacji, więc na chwilę obecną mogę go Wam z czystym sumieniem polecić. Myślę że wiosną i latem będzie się spisywać na medal!


1 komentarze

  1. Zainspirowałaś mnie i gotowa byłam zmienić zamówienie, żeby wybrać ten zapach. Zrezygnowałam z Honey Blossom na rzecz Breeze i mam nadzieję, że będzie dobrym wyborem. Czekam z niecierpliwością na przesyłkę ;)

    OdpowiedzUsuń