niedziela, 27 maja 2018

Recenzja przy winku... ;) Rose All Day Kringle Candle



Witam ponownie! :) Jak Wam mija weekend? Pochwalę się, że u mnie bosko - cudowna, majowa pogoda, obkupiłam się w ogrodnictwie kwiatami (miła odmiana od obkupowania się świeczkami), na durszlaku schną mi piękne, polskie truskawki a za 30 minut z pieca wyskoczy ciasto z rabarbarem i kruszonką. Po takim dniu przyjemnie jest paść lekko na kanapę i spędzić resztę dnia przy kieliszeczku wina. Oto ono - Rose All Day Kringle Candle. :).



Opis ze strony producenta:

Bukiet akordów kwiatowych i cytrusowych, 
któremu towarzyszą lekkie, musujące nuty szampana.

Nuty zapachowe:
płatki róż, 
różowy szampan, 
połyskujący grapefruit, 
słodkie winogrona


Kiedy jesz cze nie miałam okazji poznać żadnej z nowości Kringle Candle i Country Candle na rok 2018, nie spodziewałam się tak dobrego przyjęcia tego zapachu. Zapach wina i pochodnych w żadnej marce nie jest do końca wiodący w kolekcji. W przypadku zapachu Rose All Day widziałam w ostatnim tygodniu w moim otoczeniu już aż 5 osób, które zdecydowały się zainwestować w duży słój dla siebie lub bliskich, co znaczy że naprawdę się podoba. 

Dlaczego?


Ano może dlatego, że kompozycja zawiera nuty zapachowe popularnie przez kobiety znane i lubiane, więc zapach ostatecznie jest niebanalny, rozbudowany, a jednocześnie ma wszystko co my babki lubimy - zapach aksamitnych płatków róż, różowego wina, cukrowej słodyczy, ale zestawionej z lekko orzeźwiającym finiszem, co by nie było zbyt mdło. Postała z tego kompozycja faktycznie przypominająca dobre, półsłodkie różowe wino o delikatnym różanym posmaku

W kwestii owoców producent deklaruje obecność grapefruita i winogron, ja natomiast nie mogę oprzeć się wrażeniu że wyczuwam tu truskawki... :) 

Połączenie nuty owocowej i kwiatowej sprawia, że Rose All Day może zostać dobrze przyjęty przez wielbicielki i wielbicieli popularnego Watercolors.


Moc zapachu

Moc zapachu jak na Kringla przystała jest dobra, natomiast dla mnie wyraźnie delikatniejsza niż większość słoi które mam w swojej kolekcji. Może to wynikać też z mniej wyrazistych nut zapachowych. W moim dużym salonie z wysokimi sufitami i otwartą przestrzenią na jadalnię z kuchnią Rose All Day daje jedynie nienachalne (ale wyczuwalne) tło. Nie naprasza się swoją obecnością, ale też niepozostaje niezauważony. Myślę że na mniejszych powierzchniach może kazać się "idealnie mocny". ;)

Duża świeca vs daylight

Zauważyłam też że w nowej serii zapachy w daylightach bywają odrobinę różne od dużych słoi. Tak jest także w przypadku tego zapachu - w daylightcie wydawał mi się jeszcze bardziej słodki i różany - do tego stopnia, że przypominał mi zapach różanego nadzienia do pączków. W świecy wyraźnie natomiast na przód wychodzi nuta owoców, a różany pączek pozostaje odrobinę z tyłu. Warto też podkreślić, że daylighty z bieżącej kolekcji w dużej większości są wyjątkowo mocne.


Podsumowując

Zapach niesamowicie bezpieczny, budzący w otoczeniu przypadkowych osób duże zainteresowanie, jednocześnie niebanalny, kobiecy, o dobrze wyważonej mocy i pięknym wyglądzie. To taki zapach, który można palić kilka dni pod rząd i nie powinien obrzydnąć. Dla mnie będzie to opcja na ciepłe dni, kiedy zapach ma dawać radosne, niezbyt zobowiązujące wykończenie powietrzu. Przede wszystkim - ze względu na koncepcję zapachową, wygląd i stonowany charakter - będzie to idealny kandydat na prezent. Ślubny, Dzień Matki, urodziny, imieniny, Walentynki. Wyjątkowo udany!

Także zdróweczko i do następnego wpisu! Zdradzę że szykuję dla Was drugą część moich illum - tym razem będą naprawdę cenne perełki :)!

1 komentarze

  1. byłam na tak, ale jak dla fanów watercolors to chyba nie dla mnie. foty obłędne!

    OdpowiedzUsuń