niedziela, 17 czerwca 2018

Yankee Candle - Viva Havana!


Hawana to serce Kuby. Tętniąca życiem, wibrująca energią i kolorami. Gorące rytmy rozbrzmiewają na ulicach do białego rana. Ludzie są tu otwarci i sympatyczni, w powietrzu unosi się zapach pysznego jedzenia i tytoniu. Taką Hawanę niestety znam tylko z opowieści, bo nigdy się nie zapuściłam w podróż po świecie tak daleko. Zawsze jednak można sobie zapalić świecę i pofantazjować, czyż nie? :)




Viva Havana

Kusząca mieszanka korzennych przypraw, drzewa sandałowego i słodkiej wanilii - przywodzi na myśl klimat niezwykłej Hawany.

Nuty głowy: kadzidło. 
Serce: cynamon, goździki, imbir, gałka muszkatołowa.
 Tło: bursztyn, oud, drewno sandałowe.

Viva Havana to jeden z zapachów wchodzących w skład kolekcji Yankee Candle Havana na Q2 2017. Został wypuszczony do regularnej oferty we wszystkich formatach równolegle z trzema innymi zapachami - Delicious Guava, Cuban Mojito oraz Tobacco Flower. Dla mnie był to pierwszy letni sezon prawdziwej fascynacji marką Yankee Candle, ale sama kolekcja mnie nie porwała - nie byłam wtedy zwolenniczką zapachów egzotyki, zwłaszcza jeśli do głosu wchodziły owoce. Natomiast Viva Havana miałam w sobie to coś, co od samego początku mnie przyciągało. 

Po pierwsze kolor wosku jest absolutnie przepiękny. Głęboki, oceaniczny turkus przepięknie współgra z pięknie oddającą charakter etykietą. Pokazano na niej Plaza Vieja, czyli "stary rynek”. Dawniej był miejscem egzekucji, handlu niewolnikami, a później powstała tu hala targowa. Dziś Plaza Vieja jest perełką turystyczną na szlaku zwiedzania Starej Hawany.


Wizualna otoczka świecy mnie zauroczyła, a sam zapach całkowicie skradł moje serce. Mogę śmiało powiedzieć, że świece za mną "chodziła" przez ostatni rok, ale ze względu na jej dostępność w stałej ofercie zawsze zostawiałam sobie ją na później - zwłaszcza że w ciągu ostatniego roku co rusz pojawiały się nowe limitki. Dla takich odwlekaczy jak ja mam doskonałą wiadomość - Viva Havana jest w czerwcu 2018 (czyli w momencie kiedy piszę ten post) zapachem miesiąca. Oznacza tom że można go nabyć teraz w doskonałej promocji -25% w większości dobrych sklepów ze świecami. 

Zapach

No to skoro już się zdradziłam, że Viva Havana przepięknie trafiła w me gusta, proponuję poddać go głębszej analizie, bo w sumie po to się tu spotykamy :D. Zapach przepięknie trafia w mój gust, ponieważ uwielbiam wszystko co drzewne / dymne i nieperfumeryjnie kadzidlane, a jeśli to wszystko idzie w parze ze słodyczą, to do szczęścia nie potrzebuję już nic. I taka jest właśnie Viva Hawana. To przepiękna, drzewna mieszanka przepięknie podbita kadzidłem, która wzbudza skojarzenia z orientem. Na drugim planie wyczuwam waniliową słodycz, która wraz z kadzidlaną nutą tworzy niesamowitą iluzje przepięknie pachnącego, waniliowego tytoniu - bo przecież cygara i tytoń to prawie że symbol Hawany.. :) Całość nienachalnie dopełniają aromaty przypraw, ciepły bursztyn, drzewo sandałowe i egzotyczne drewno. Jest drzewnie, słodko, orientalnie i niesamowicie klimatycznie.

Moc

Moc mojej świecy jest średnia w stronę dobrej - gdzieś po środku skali, momentami wyżej, czyli doskonale wyczuwam, natomiast przy tak pięknych kompozycjach zwykle mam niedosyt. Taki aromat powinien wypełnić cały dom i wyjść na ulicę! Dlatego cieszę się, że świeca dostępna jest też w innych formatach - będę podwajać atak z innych form, np. tea lightów, które przeważnie mają niesamowitą moc. :)


Cóż mogę jeszcze dodać - cudowny zapach. Przecudowny na lato, odrobinę ciężki, ale i orientalny, słodki i drzewny, ze szczyptą wyrazistych przypraw. Odrobinę otula, ociepla, a mimo wszystko przepięknie pasuje do letniej aury. Można go zapalić i poczuć ten kubański klimat. 

Pamiętajcie, że czerwiec 2018 to idealny czas by go poznać - jest teraz (wraz z Red Raspberry) zapachem miesiąca, więc można go nabyć po 25% obniżce w dobrych sklepach ze świecami oraz w sklepie oficjalnego dystrybutora na Yankeehome.pl.


Jestem zakochana, więc naprawdę polecam tego dziwaka :)! Viva Havana!

3 komentarze

  1. Ja nie przepadam za tym zapachem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. za cynamon w skladzie nawet sie nie biore, a wyglada tak ladnie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Że też nie mam gdzie go powąchać :(:(

    OdpowiedzUsuń