poniedziałek, 25 czerwca 2018

Zapach bez płomienia - kilka produktów Millefiori Milano, które warto poznać


Świece zapachowe to moja największa miłość, co zapewne widać z daleka :). Nie chodzi tylko o zapach - dodają niesamowitej atmosfery, ciepła, pięknego światła. Lato nie jest jednak najlepszym sezonem świecowym. Duszne, ciepłe powietrze nie zachęca do dodatkowego "ocieplania" atmosfery. Nos domaga się świeżości, chłodu i czystego powietrza. Wtedy zwykle szeroko otwieram taras i zapalam lekki zapach, który nienachalnie roznosi się po domu przy delikatnych podmuchach ciepłego powietrza. 

Zapachy bez płomienia prawdopodobnie nie zdominują moich zapachowych kolekcji, ale w wielu sytuacjach mają naprawdę wielką przewagę nad świecami. Nie ma produktów ubocznych spalania, ciemniejących sufitów, przydymionych firanek, są bezpieczniejsze i łatwiejsze w stosowaniu. Długa lista zalet zachęciła mnie do głębszego poznania tej sfery produktów zapachowych, a o moich spostrzeżeniach z testowania podzielę się z Wami w tym wpisie. 

Bohaterami dzisiejszego wpisu są doskonałej jakości produkty zapachowe do wnętrz marki Millefiori Milano. Uwielbiam ich za elegancję, nowoczesność formy i wysoką jakość kompozycji zapachowych. Pod lupę weźmiemy trzy kategorie: pałeczki zapachowe, dyfuzory oraz zapach do auta. :)


Pałeczki zapachowe

Piękny, szklany flakon wypełniony wysoko skoncentrowanym zapachem. W nim zanurzone drewniane pałeczki, które nasiąkają zapachem, powoli uwalniając go do pomieszczenia. Ogromną zaletą tego rozwiązania jest niesamowita trwałość - pachną niezmiennie pięknie nawet przez kilka miesięcy. 

Zalety: 

+ Trwałość - zapach uwalnia się aż do kilku miesięcy!

+ Zapach uwalnia się  w trybie ciągłym - nie trzeba nic robić! Składasz zestaw i zostawiasz go w miejscu, które chcesz wypełnić pięknym aromatem. Jeśli postawisz go przy wejściu do domu, to po powrocie z pracy zawsze przywita Cię piękny zapach. Doskonała opcja dla zabieganych :).

+ Brak płomienia (może być zarówno zaletą i wadą) - można pozostawić bez nadzoru bez ryzyka pożaru; nie generuje dymu; zapach jest bardziej "czysty" i wyrazisty.

+ Piękny wygląd - może stanowić elegancką dekorację.

Moje doświadczenie

Pałeczki zapachowe to dla mnie super opcja przede wszystkim do łazienki, toalety bądź do przedsionka, czyli w miejscach gdzie raczej nie biegam ze świecą, a zależy mi na ładnym zapachu przy każdorazowym wejściu do pomieszczenia. I tu sprawują się idealnie. Mój flakonik zlokalizowany jest przy wejściu do domu, więc delikatny zapach wita domowników jak i gości za każdym razem, kiedy przejdą przez próg drzwi. Wydajność jest faktycznie godna podziwu - po około 6 tygodniach nadal mam połowę flakonika, stoi on jednak w miejscu gdzie czasami jest spory przeciąg, więc wietrzenie jest bez wątpienia szybsze. Ogromną zaletą tego rozwiązania jest możliwość uzupełnienia koncentratu, kiedy całkowicie lub znacznie zwietrzeje. 

Zapach

Jeśli jesteście ciekawi zapachu jaki testowałam, to był to jeden z moich ulubieńców - Oxygen. Okazało się że pachnie dużo czyściej i bardziej wyraziście niż w świecy zapachowej. Dokładniejszy opis Oxygen znajdziecie w tej recenzji świecy. 

Ograniczenia

Jeśli miałabym wylistować wady tego rozwiązania, to w pierwszej myśli pojawia się kwestia monotonni - po kilku tygodniach zapach może się znudzić - raczej się go nie wymienia tak często jak świece zapachowe. Dlatego osobiście wolę pałeczki postawić w pomieszczeniach, w których nie palę świec zapachowych.  Innych wad jeszcze nie zauważyłam :).


Cena

Cena zestawu pałeczek zapachowych jest dosyć wysoka i wynosi od 90 do ponad 200 złotych , zależnie od rozmiaru i kolekcji (konkretne ceny możecie zobaczyć tutaj). Warto jednak pamiętać na jak długo starcza - w porównaniu do cen świec zapachowych okazuje się naprawdę opłacalną opcją. Warto też pamiętać, że można zakupić uzupełnienie, które kosztuje połowę taniej niż zestaw... Od razu lepiej :)!


Spray do pomieszczeń

Must have w sytuacjach kryzysowych! Dzwonią znajomi, że są w sumie 3 minuty od Ciebie i podrzucą Ci pożyczoną w poprzedni weekend wiertarkę. Czujesz przerażenie - dopiero co kot wyszedł z kuwety zostawiając za sobą aromatyczną woń, a w kuchni czuć jeszcze posmak gotowanego godzinę temu kalafiora. W tej sytuacji nie uratuje Cię ani pałeczka zapachowa, ani wosk, ani świeca. Nie ma czasu - trzeba działać szybko i sprawnie! Uchylasz okna, robisz lekki przeciąg, a kiedy znajomi parkują samochód pod domem robisz psik! psik! sprayem do pomieszczeń. Sytuacja uratowana - twój dom znowu już od progu pachnie jak salon SPA. :)

Spraye do pomieszczeń są bajecznie proste w użyciu i intuicyjne. Psikasz raz, i masz piękną mgiełkę zapachu. Psikasz dwa razy - całe pomieszczenie wypełnia się przepiękną wonią. Perfecto!

Zalety:

+ Działa szybko - już po 5 sekundach od użycia Twój dom zaczyna pachnieć.

+ Niesamowicie skoncentrowany - jeden, dwa psiknięcia to absolutne maksimum!

+ Piękne zapachy! Jakości nie ma nawet co porównywać z produktami z supermarketu.

+ Sprawdzą się zawsze i wszędzie - w domu, w pracy, sypialni, łazience, a nawet w szafie czy samochodzie.

+ Przepięknie i szybko kamufluje nieprzyjemne zapachy.

+ W przeciwieństwie do pałeczek zapachowych zapach możesz zmieniać praktycznie co kilkanaście minut :). 

+ Zapach czysty, intensywny.

+ Prosty w użyciu.

Moje doświadczenia:

Absolutnie fenomenalny produkt, który uwielbiam mieć pod ręką zwłaszcza w "gorzej pachnącym" zakątku domu, gdzie stoi kocia kuweta. I tu niestety musimy być świadomi pewnych ograniczeń - nieważne jak kochamy dany zapach - jeśli będziemy go stosować do kamuflowania nieprzyjemnych zapachów, to za kilka miesięcy możemy zacząć odczuwać konotacje stosowanego zapachu z tymże otoczeniem. Dlatego też mój ukochany zapach Earl Grey nigdy nie stosuję jako kamuflaż niemiłych aromatów!

Zapachy

Osobiście posiadam dwa spraye - jeden pochodzi z kolekcji Via Brera i ma przepiękny zapach perfumowanej herbaty Earl Grey. Coś pięknego! Jeśli jesteście go ciekawi, to więcej przeczytacie o nim w tym wpisie, gdzie recenzowałam już świecę. Mój drugi spray zapachowy to Nero i pochodzi z kolekcji Natural. To niesamowicie intensywny aromat czarnej lakierowanej skóry, odrobinę wpadający w zapach czarnej pasty do butów. Trochę drzewny, niesamowicie męski i dojrzały - idealny pomysł na prezent dla panów do eleganckiego gabinetu.


Ograniczenia

Rozwiązanie jest dla mnie pozbawione wad, trzeba jednak mieć na uwadze że zapach będzie się unosił w pomieszczeniu do około 15 minut (chyba że będziemy go używać na tyle często, że pomieszczenie nim "przesiąknie". Cenna uwaga: niezależnie jak bardzo kochacie zapach, nie wystawiajcie twarzy w kierunku skoncentrowanej mgiełki - może podrażnić oczy i niezbyt dobrze smakować ;).

Cena

Cena zależy od serii i wynosi około 50 złotych, co przy uwzględnieniu niesamowitej jakości i wydajności jest naprawdę super ceną! Konkretne ceny znajdziecie na stronie Yankeehome. Bez najmniejszej wątpliwości w najbliższym czasie będę powiększać moją gromadkę!


Zapachy do auta

Jeśli raz wejdziecie w świat dobrych marek produktów zapachowych do domu, to prawdopodobnie już nigdy nie sięgniecie po choineczkę zapachową do auta ze stacji benzynowej. Poprzeczka ustawi się wysoko, ale są i produkty dla wybrednych - Millefiori Milano ma rzecz jasna w swojej ofercie także zapachy do auta. Instaluje się je przy nawiewie, gdzie nasączony wkład przez podmuch uwalnia aromat do powietrza. Jest tym intensywniejszy, im mocniejszy jest nadmuch. Moc zależy także od temperatury panującej w aucie oraz od temperatury nawiewu.

Zalety rozwiązania:

+ Pachnące autko :).

+ Elegancki wygląd - zapachy do auta Millefiori to przepiękne ozdoby. Przypominają drewno, skórę - przepięknie się prezentują!

+ Zapachy wysokiej jakości, kompozycji nie ma co porównywać z tymi dostępnymi na stacjach benzynowych.

+ Trwałość - zapach utrzymuje się do kilku tygodni.

Moje wrażenia

Przyznam że odkąd moja klima w aucie przestała działać, preferuję raczej świeże powietrze zza okna - zapachy do auta czasami mnie zamulają, a same kompozycje szybko mi się nudzą na zawsze. Podjęłam jednak próbę i wybrałam Cold Water - świeży, wodny zapach o perfumeryjnym, męskim charakterze z lekkimi nutami drzewa sandałowego i cytrusów. Na szczęście okazał się zupełnie nieprzytłaczający i lekki - w sam raz na letnią aurę. 

Ograniczenia

Dla mnie jest tylko jedno, o którym poniekąd wspomniałam przed chwilą. Zapachy do auta szybko mi się nudzą i po kilkunastu dniach zwykle zaczynają mnie drażnić - jest to jednak ściśle przylegające do mnie, może się okazać że nie będziecie mieli nigdy z tym problemu. Dlatego też nie lubię do auta stosować zapachów, które uwielbiam palić w świecach w domu - jest ryzyko, że po jakimś czasie przestaną mi się po prostu podobać. Stąd też wybór Cold Water - męskiego, wodnego świeżaka, którego ze względu na moje preferencje raczej nigdy nie kupię w świecy, ale jest na tyle ładny, że może ze mną jeździć. :)

Cena 

Zakup zapachu do auta może się wydać sporą inwestycją - kosztuje około 50 złotych - natomiast warto mieć na uwadze, że jest on wielokrotnego użytku. Wkłady można wymieniać, a ich cena to około 21 złotych. 


Niedawno dostałam miły feedback, że robię piękne zdjęcia, ale brakuje ostatnio na nich moich dwóch futrzastych modelek. Niestety tym razem dziewczęta podczas sesji miały "sjestę", więc nie udało mi się przekonać jednej ani drugiej do modelowania - wrzucam więc na zakończenie wpisu zdjęcie śpiocha :).


Ostatecznie znacie mój punkt widzenia dotyczący świec - kocham je miłością bezgraniczną, ale powoli zaczynam dostrzegać ogrom zalet innych produktów zapachowych bez ognia. Mam nadzieję, że także je zauważycie po dzisiejszym wpisie i może znajdziecie coś ciekawego dla siebie :).

0 komentarze

Prześlij komentarz