środa, 3 października 2018

Tydzień z Elevation Collection with Platform Lid cz.2 - PEAR & TEA LEAF


Nad morzem jesień zadomowiła się na dobre. Wichury, mroźne powietrze o poranku i pierwsza myśl po wejściu do domu to to, że im szybciej trzeba odpalić kominek, przebrać się w wygodny sweter i otulić jakimś jesiennym rytuałem :). Dziś kontynuujemy rytuał z Elevation Collection with Platform Lid, a zapach który chcę Wam przedstawić to Pear & Tea Leaf.


Wstępne informacje na temat Elevation Collection with Platform Lid opisałam Wam w tym poście, wraz z recenzją zapachu Harvest Walk - link do wpisu.

DUŻY SŁÓJ ELEVATION WITH PLATFORM LID

Gruszka i herbata to jedne z moich ulubionych nut zapachowych od dawna, dlatego tym razem od razu postawiłam na największy format świecy. Mamy tutaj aż 552 gramy wosku. Knoty są dwa, więc o jeden mniej niż w średnim formacie. Cena dużego słoja wynosi 109 złotych a szacowany czas palenia to 65-80 godzin.


PEAR & TEA LEAF

Zapach stworzony do relaksu - 
łagodna chai tea z nutami imbiru, jabłka i świeżej gruszki.

Nuty głowy: Świeży imbir, skórka jabłka
Serce: Chai Tea Spices*, złota gruszka, jabłko Macintosh, ziele angielskie
Tło: laska wanilii, kremowe piżmo

* Trudno to przetłumaczyć, ale rozumiem że chodzić może o jakiś konkretny rodzaj przypraw do herbaty.


ZAPACH

Pierwsze wrażenie zapachowe jakie odniosłam wąchając ten zapach to to, że ma retro charakter. To wrażenie wzmacnia sielska etykieta - gruszka w tym wydaniu wydaje się pozytywnie staromodna. Mamy tutaj tajemnicze przyprawy oraz skórki owocowe. To wszystko przełamane jest świeżym aromatem, który odbierałam jako zielone liście herbaty, a po przeczytaniu nut zapachowych (siła sugestii) zrozumiałam, że orzeźwiające uczucie może tutaj nadawać świeży imbir. 

Jak więc to pachnie? Dla mnie miło, ale kompozycja jest inna niż wszystkie gruszki jakie znam. Są przyprawy, ale nie ma goździków ani cynamonu jak w większości tego typu kompozycji. Jest natomiast delikatny perfumeryjny woalik, lekkie musowanie (trochę takie jak przy fermentujących na cydr owocach, w pozytywnym znaczeniu). Słodycz owszem, ale nie deserowa

Moja skojarzenia zapachowe? A mam :). Sprowadzają mnie one myślami nigdzie indziej, jak do kuchni miłej, starszej pani. Na paterce z owocami widzimy gruszki i jabłka, na szafce sypane herbaty i kuchenne przyprawy w staroświeckich słoiczkach, a na stole leży haftowany obrusik. Czuć kuchnię w której się sporo dzieje, ale jest czysto i zadbanie, choć nadal w staromodnym stylu. 


ASPEKTY UŻYTKOWE I MOC

Trochę się bałam tak dużego formatu w kwadratowym kształcie z dwoma knotami. Przygotowałam świecę do palenia zgodnie z instrukcją dystrybutora - knoty przycięłam i paliłam ponad 4 godziny. Okazało się, że zupełnie nie sprawiła mi problemów - wosk dopalał się do ścianek wolniej niż w klasycznym słoiku z illumą, ale pięknie roztopił się na całej powierzchni. Jednocześnie knoty nadal się pięknie paliły, dając miłą, przytulną atmosferę. Moc zapachu oceniam na bardzo dobrą - pięknie wypełnia spory pokój i wychodzi na sąsiadujące pomieszczenia. Innymi słowy - nie ma się do czego przyczepić!


PODSUMOWUJĄC

Dużo formatowa Pear & Tea Leaf okazała się być bezproblemową, mocną świecą o pięknym designie idealnie wpasowującym się w moje wizualne poczucie smaku. Interpretacja gruszki jest zupełnie inna niż wszystkie poprzednie gruszkowe zapachy jakie testowałam. Przyznam zupełnie otwarcie, że nie jest moją najulubieńszą - ja najbardziej kocham gruszki w wersji jedzeniowej, słodkiej, w akompaniamencie ciepłych przypraw takich jak goździki, jako cydr, albo słodziutkiej jak Cranberry Pear. Pear & Tea Leaf to zapach złożony, według mnie o "charakterze retro". Czy będzie pasował do Was? Oczywiście o tym przekonacie się dopiero wtedy, kiedy sami spróbujecie :).

I tym ciepłym akcentem żegnam się z Wami - do usłyszenia przy kolejnym wpisie!

2 komentarze

  1. Uwielbiam te Twoje klimatyczne zdjęcia :D Co do zapachu to wątpię, czy by mi się spodobał.. Gruszka i inne nuty owocowe, herbatka są OK, ale przyprawy.. Nie dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie wczoraj wypaliłam mały słoiczek tego zapachu. Dla mnie był słodki, soczysty, ale jednocześnie jesienny. Bardzo na plus w moim odbiorze:)

    OdpowiedzUsuń