piątek, 7 grudnia 2018

Mikołajkowe inspiracje - Twas The Night Country Candle


Jak Wam minęły wczorajszy, mikołajkowy dzień? Mi wyjątkowo miło! Rano po przebudzeniu mikołajkowe niespodzianki z mężem, po południu zakupy z mamą, pieczenie pierniczków przy kominku i świątecznych przebojach, za oknem pruszył śnieg a w salonie migotały światełka na choince. Od zawsze ten dzień miał dla mnie spore znaczenie. :) W dzieciństwie Mikołaj zostawiał mi upominki wrzucając je przez okno. Wieczór wcześniej byłam zawsze niesamowicie podekscytowana - próbowałam nie zasnąć by w końcu zobaczyć Mikołaja na saniach chociaż przez chwilę.  Etykieta Twas The Night Country Candle z dzieciaczkiem zapatrzonym przez okno niesamowicie przypomina mi urok tamtej błogiej nieświadomości. Czy zapach jest równie magiczny? 


Bogate, żyzne lasy z czerwonymi jagodami przeplatają się z anyżem i kremową magnolią.
 
Twas The Night to jeden z tych zapachów gdzie rozkładanie na czynniki pierwsze nie jest zadaniem najłatwiejszym i w sumie może nawet pozbawionym sensu. Aromaty w nim zamknięte bardzo się ze sobą pięknie przegryzają, tworząc zapach jakby w połowie jednorodny. 

Wchodząc na stronę producenta kringlecandle.com znajdziecie jego nuty zapachowe, są dla mnie tak abstrakcyjnie niepodobne do zapachu, że zastanawiam się czy nie zaszła tu jakaś pomyłka. Producent deklaruje w nim nuty piekarnicze czekolady i wanilii, karmel i brązowy cukier, a na końcu miałoby to być teoretycznie okraszone kakao i goździkiem. Jeśli jednak powąchacie ten zapach, prawdopodobnie poczujecie przede wszystkim sporą porcję słodko-kwaśnych czerwonych owoców, dosyć wyraźnie podbitą nutami drzewnymi. Czerwone owoce są tu lekko landrynkowe, słodkie i tylko delikatnie kwaskowate. Nuta drzewna przenikająca wyraziście ale zdecydowanie z tyłu. W tle zapach niewątpliwie okraszony jest pewną perfumowością nadającą mu eleganckiego wymiaru. 

Odrobinę przypomina mi Jingle All The Way Country Candle, z którym miałam przyjemność się spotkać w zeszłym roku. Tutaj jest bardziej elegancko, mniej landrynkowo, stonowanie i bardziej rozbudowanie. 


Moc i "zachowanie" świecy w paleniu jak zwykle bez zarzutu. Wypełnia otwarte pomieszczenie, pięknie się rozpala, pali się czysto i miło. Jak zwykle wielki ukłon w stronę twórców!

W ostatecznym rozrachunku nie jest to typowa świąteczna kompozycja, daje natomiast naprawdę miły klimat w domu. Country Candle i Kringle w tym roku zdecydowanie poszli w nowe interpretacje świątecznych zapachów, odchodząc od klasyki gatunku. Stworzyli zapachy w nowych zestawieniach nut, które mogły okazać się strzałem w dziesiątkę, bądź też łatwym do zapomnienia eksperymentem. Nie wiem jeszcze czy 'Twas The Night zapadnie mi w pamięć jako zapach świątecznego oczekiwania, niemniej jednak spodobał mi się z tegorocznych nowości zdecydowanie najbardziej. :) 


Jestem ciekawa czy lubicie takie nietuzinkowe kompozycje na święta, czy raczej wolicie trzymać się klasyki gatunku? :) 

Pozdrawiam ciepło!

4 komentarze

  1. W moim przypadku jednak klasyka - Christmas Tree Cutting, Perfect Christmas Tree GC czy Victorian Christmas z Milka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Classic Christmas Tree mialam oczywiscie na mysli, ale jest tak piekny, ze w sumie to Perfect nasuwa sie samo😉😊

      Usuń
  2. Chętnie witam odskocznie od standardowych kompozycji. Przynajmniej nie jest nudno ;p. Niemniej jednak w te wyjątkowe chwile jak wigilia czy pierwszy i drugi dzień świąt raczej do tej pory celowałam w klasyki. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. oj jest super :) czeka w kolejce, ale na sucho juz mi sie podobal

    OdpowiedzUsuń