wtorek, 22 stycznia 2019

Co palić przy gościach? Czy istnieją zapachy "uniwersalne"?

Kochani czytelnicy,

Pod ostatnią recenzją dotyczącą zapachy Yankee Candle Red Berry & Cedar otrzymałam bardzo ciekawe pytanie. Stwierdziłam, że temat jest na tyle interesujący, że warto go poruszyć w osobnym wpisie. Wiele z nas zadało sobie w przeszłości (lub nadal zadaje) jedno z następujących pytań:

Co palić, kiedy odwiedzają mnie goście?

Czy istnieją zapachy uniwersalne/ bezpieczne, które podobają się każdemu?

Jakie zapachy "najmniej męczą"?

Czego unikać?

Moje spojrzenie na ten temat w dzisiejszym, dedykowanym wpisie :).



No to jak - istnieją czy nie istnieją zapachy uniwersalne?

Jakieś dwa lata temu naprawdę wierzyłam, że tak. W roku 2016, kiedy zaczynałam przygodę z tym blogiem, stworzyłam nawet wpis Woski i świece dla zielonych, czyli starter dla poczatkujących. Dziś najchętniej bym go skasowała - od tego czasu moje spojrzenie na ten temat bardzo się zmieniło.

Według mnie, zapachy bezpieczne / uniwersalne nie istnieją. Do tego wniosku doszłam z czasem, po wielu miesiącach spędzonych na grupach dyskusyjnych z wieloma świecomaniakami, z którymi poruszaliśmy ten temat wiele razy. Podczas naszych dyskusji widać było, że odbiór pewnych zapachów przez różne osoby może być kompletnie odmienny. Ma na to wpływ ogromna ilość czynników, między innymi zależeć może od: wrodzonych preferencji, pozytywnych bądź negatywnych skojarzeń z przeszłości, wrażliwości zapachowej, stanu zdrowia, doświadczeń zdrowotnych (przebyte choroby, zatrucia pokarmowe, ciąża), nastroju, upodobań kulinarnych, czy też warunków atmosferycznych. 


Uważam jednak, że istnieją zapachy mniej i bardziej ryzykowne. 

Bardzo często kupuję świece zapachowe na prezent. Wielokrotnie także służyłam rekomendacją podczas zakupów świec i wosków. I z jakiejś przyczyny, nigdy nikomu nie kupiłam w prezencie takich "specyficznych" zapachów jak np. Yankee Candle Witches Brew. Z kolei Cozy Cabin Kringle Candle ani razu mnie jeszcze nie zawiódł. Dlaczego?

Sądzę, że zapachy o ściśle zdefiniowanym charakterze, np. intensywne zapachy kwiatowe, przyprawowe (zawierające dużo cynamonu, goździki), bardzo słodkie (kawa, czekolada), zapachy choinki oraz intensywnie, ciężkie kompozycje perfumeryjne są zapachami obarczonymi pewnym "podwyższonym ryzykiem".  To już kwestia pewnej statystyki. Na takiej statystyce oprze się prawdopodobnie także sprzedawca w sklepie ze świecami zapachowymi, którego zapytasz o poradę. Widzi on bowiem reakcje dziesiątek klientów przewijających się przez sklep i dokonujących wyboru na własnym nosie. To trochę jak z kanonami piękności - każdy ma jakiś gust, ale istnieją jednocześnie pewne społeczne trendy.

Jak więc dokonać najmniej ryzykownego wyboru? 

Nadal głęboko wierzę, że jest kilka zasad, które znacznie podniosą Twoje szansę na sukces, niezależnie czy zdecydujesz się odpalić zapach kwiatowy, owocowy, drzewny czy typowo jedzeniowy. Spisałam je w trzynastu punktach poniżej. Pamiętajmy, że od każdej reguły znajdzie się jakiś wyjątek!


1. DOBIERZ ZAPACH ODPOWIEDNIO DO OKAZJI / POGODY / ATMOSFERY.

To kwestia odpowiedniego nastroju, który miewa każdy z nas. Mimo że zimą czasem nachodzi mnie ochota na zapachy wiosenne, to na chłodny wieczór z przyjaciółmi wybiorę raczej coś ciepłego i drzewnego (np. wcześniej wspomniany Cozy Cabin). W dzień swoich urodzin lubię postawić w kuchni zapach kojarzący się z tortem (YC Celebrate!). Jeśli impreza jest w ogrodzie, a drzwi tarasowe pozostają otwarte, można się odważyć na coś bardziej kwiatowego. Jeśli jest upał, to zwykle sprawdza się mięta, zapachy herbaciane, lekkie, może coś morskiego z nutą świeżości. To tak w dużym uproszczeniu :).

2. DOBIERZ ZAPACH ODPOWIEDNIO DO POMIESZCZENIA.

Osobiście uważam, że pewne zestawienia po prostu się gryzą, na przykład:

Zapach świeżego prania. Pasuje do sypialni, ale niekoniecznie do kuchni.
Zapach jedzeniowy (ciastek / kawy). Pasuje do kuchni, rzadko pasuje do sypialni.

Oczywiście, że robię wiele odstępstw jak jestem w domu sama lub w bardzo bliskim gronie, ale staram się unikać dziwnych połączeń, kiedy mnie ktoś odwiedza. Piękne zapachy wymagają odpowiedniej oprawy. :)

Pamiętaj też, że każdy, nawet najpiękniejszy i dopasowany do okazji zapach może zmęczyć i popsuć dobry klimat, jeśli będzie zbyt intensywny i dominujący. Dlatego też...

3. MNIEJ ZNACZY LEPIEJ.

Punkt bardzo trudny do zrealizowania, zwłaszcza osobie mocno "wkręconej w zapachy" - uwierzcie że sama mam z tym spory problem! :)

Jeśli lubisz mocne stężenie zapachu w powietrzu, odpuść trochę na czas przebywania u Ciebie gości. "Zmęczenie" zapachem rzadziej wynika z źle dopasowanej kompozycji, a częściej z jej zbyt dużego stężenia. Dlatego wybierz zapach, który będzie dawał dobre pierwsze wrażenie, ale z czasem usunie się na dalszy plan i nie będzie zakłócał atmosfery. Zachowaj ostrożność zwłaszcza, jeśli masz małe mieszkanie. Pozwól sobie na dużą świecę lub kominek, jeśli możesz zapewnić w domu dobrą cyrkulację powietrza i / lub masz sporo przestrzeni. W małych pomieszczeniach zwykle wystarczy świeca typu daylight / votive. 

4. ZACHOWAJ ODLEGŁOŚĆ.

Według mnie 2-3 metry od nosa w przypadku mocnych świec (dwuknotowce, mocne świece jednoknotowe) to absolutne minimum. Nie polecam stawiać dużej świecy ani kominka na stole, przy której siedzisz wspólnie zaproszonymi gośćmi. Wyjątki robię tylko w przypadku nielicznych świec małoformatowych, tealightów lub mniejszych świeczek typu votive / daylight.


5. ZAPEWNIJ DOBRĄ WENTYLACJĘ POMIESZCZENIA.

Nie chodzi o to, by ciągle wietrzyć pomieszczenie, albo siedzieć przy otwartym balkonie. Zwróć natomiast szczególną uwagę na małe pomieszczenia. Wejście do malutkiej toalety bądź łazienki, w której pali się świeca bądź kominek, może momentalnie spowodować co najmniej złe samopoczucie, zwłaszcza jeśli drzwi do pomieszczenia były zamknięte lub tylko uchylone. To nie tylko kwestia stężenia substancji w powietrzu, ale także deficytu tlenu. 

6. NIE ROZSTAWIAJ KOMINKÓW ZAPACHOWYCH PO CAŁYM DOMU.

Nie ma nic gorszego niż przypadkowo mieszające się zapachy, które dopadają Cię na każdym kroku. Zbyt duża ilość przypadkowo zmieszanych nut zapachowych zwiększa szansę na migrenę. Poza tym będzie widać, że zbyt bardzo się starasz. ;) 

7. MAŁE POMIESZCZENIA NIE LUBIĄ KOMINKÓW.

Woski zapachowe uwalniają zapach szybciej i w sposób bardziej skoncentrowany i "uderzeniowy", niż świece zapachowe. Do małych pomieszczeń bardziej rekomenduję małe świeczki typu votive / daylight / tealight, które można dodatkowo ładnie wyeksponować w świecznikach dekoracyjnych.

8. UPEWNIJ SIĘ,  ŻE KOMINEK ZAPACHOWY NIE JEST ZA NISKI.

W sprzedaży znajdziesz wiele niskich kominków dedykowanych do palenia olejków zapachowych. Uważaj - zbyt niski kominek powoduje zbyt wysoką temperaturę topionego wosku. To z kolei może prowadzić do powstawania produktów termicznego rozkładu olejków zapachowych, co skutkuje zmianą zapachu, a także  charakterystycznym, chemicznym, gorzkim posmakiem w powietrzu. Osobiście zalecam zakup kominków dedykowanych do wosków znanych producentów (Yankee Candle, Candle Warmers itd). 


9. NIE MASKUJ ZAPACHÓW.

Maskowanie niemiłych zapachów świecami zapachowymi to coś, czego osobiście nie akceptuję. Przed zapaleniem czegokolwiek zawsze porządnie wietrzę pomieszczenie, by usunąć naleciałe zapachy z przygotowania posiłków czy też poprzednio palonych świec i wosków. Przed przyjściem gości także wynoszę śmieci, sprzątam kocią kuwetę, zmywam naczynia, chowam gary z jedzeniem do lodówki. Zapach czystego, świeżego domu to coś, co doceni każda odwiedzająca Cię osoba.

10. JEŚLI CZUJESZ ZAPACH INTENSYWNIE, ZAPYTAJ GOŚCI, CZY IM ON NIE PRZESZKADZA.

Pamiętaj, że niektórzy goście nawet jeśli będą się męczyć, to sami nie poproszą o zgaszenie świecy. Dlatego, jeśli nie masz pewności - zapytaj otwarcie. Onieśmieleni goście będą Ci za to wdzięczni :). Zawsze to też dobry wstęp do uruchomienia dyskusji na temat zapachów i osobistych preferencji Twoich znajomych. Nigdy nie wiesz, przy jakiej innej okazji wykorzystasz uzyskane informacje. :)

11. JAKOŚĆ MA ZNACZENIE. PAL ŚWIECE I WOSKI DOBRYCH, SPRAWDZONYCH MAREK. 

Dobre, popularne marki świecowe, takie jak Yankee Candle, WoodWick, Goose Creek, Kringle Candle, Bridgewater Candle, Village Candle, Millefiori Milano, Milkhouse itp. dbają o wysoką jakość stosowanych knotów, olejków i wosku, oraz wytwarzają produkty z dbałością o bezpieczeństwo palenia.


12. NIE EKSPERYMENTUJ.

Eksperymenty zostaw sobie na później. Podczas zaplanowanej wizyty gości postaw na coś, co znasz i czemu ufasz.

13. PAL W ZGODZIE Z WŁASNYMI UPODOBANIAMI.

Twój dom, ubiór, zapach, styl - to Twoja etykieta. Także zapach Twojego domu. Do Ciebie należy decyzja, jak chcesz by odwiedzający zapamiętali tą wizytę. Mój dom ma odrobinę "sielski" charakter - lubię drewno i stare przedmioty. Dlatego też częściej u mnie wyczujecie zapachy natury, niżeli ciężkie, perfumeryjne kompozycje w stylu glamour. Zaufaj własnej intuicji i nie polegaj ślepo na rekomendacjach sprzedawców sklepowych (czy też nawet moich! :)). Wybierz to, co pasuje do Ciebie najlepiej :).

To by było na tyle z moich przemyśleń. :) Jestem pewna, że także macie swoje spostrzeżenia - zostawcie je w komentarzu! Jestem ciekawa, jakie są Wasze strategie na przyjęcie gości. A może byliście po tej "drugiej stronie stołu" i mieliście ochotę uciec przed zapachem, który czuliście w powietrzu? Dawajcie znać! Jestem bardzo ciekawa Waszych opowieści :).

2 komentarze

  1. O jak miło! Wpis chyba też dla mnie ;) Bardzo dziękuję ;) Ze wszystkim się zgadzam! Ja lubię zapach świecy gdzieś w tle, np. z gośćmi siedzimy przy stole, a świeca pali się w oddali na stoliku kawowym lub na półce. Faktycznie zwykle wybieram takie, które są domowe i ciepłe lub takie eleganckie i wyrafinowane, które trochę podkreślą charakter domowników (domowniczki ;p) ;) Unikam kupowania świec na prezent, no chyba, że własnej siostrze, którą znam pod ponad 20 lat ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że choć trochę zahaczyłam to o co zapytałaś, bo pytałaś o świece nadające klimat. Dla mnie to praktycznie każda świeca pięknie nada klimat, o ile wszystkie puzzle ładnie się połączą w całość - odpowiednia pogoda, pora dnia, sezon, pomieszczenie, wystrój i nasz osobisty gust. U mnie np. już tradycją jest że w swoje urodziny zapalam Roses Of A Cliff Walk Yankee Candle, a w Święto Św. Patryka leci u nas w domu Lucky Shamrock. :) Grunt to... mieć z czego wybierać :D

      Usuń