środa, 2 stycznia 2019

Woskomania - Świecowe podsumowanie 2018

Dzień dobry! Sylwester już za nami, więc wracam do Was z nową energią na kolejne 12 miesięcy i recenzowania :). Rok 2018 był dla mnie zawiły, ciekawy i pełen przełomowych momentów. Dzisiejszy wpis poświęcę podsumowaniu, ale będzie on napisany z punktu widzenia mojej pasji do zapachów i kolekcjonerstwa. W większości punktów pojawia się Yankee Candle, bo i w tym roku była to dla mnie najważniejsza marka... No to zapraszam! :)

NAJLEPSZY ZAPACH ROKU 2018 / ODKRYCIE ROKU 2018

Co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości - Moon On Their Wings od Yankee Candle skradł moje serce. Świeca o której marzyłam latami okazała się tak magiczna, jak sobie to wyobrażałam. Recenzję tego zapachu znajdziecie tutaj

Najwspanialszy zapach roku 2018 - Moon On Their Wings

NAJLEPSZA KOLEKCJA 2018

Dla mnie bezapelacyjnie Yankee Candle Q1 - Enjoy Simple Things. Niesamowicie spójna, niosąca przesłanie, a także wyjątkowo klimatyczna. To też jedyna kolekcja, w której podobają mi się absolutnie wszystkie zapachy i trudno jest mi znaleźć wyraźnego faworyta.  Otworzyła ona pewien trend na zapachy słodko-perfumeryjne, ale nic po niej już nie trafiło w mój gust tak bardzo jak ona.

Q1 Enjoy Simple Things, Yankee Candle

Recezje zapachów z kolekcji Enjoy Simple Things:

Sweet Nothings - klik!
Sun-Drenched Apricot Rose - klik!
Rainbow Cookie - klik!
Calm And Quiet Place - klik!

NAJWAŻNIEJSZE WYDARZENIA

Dla mnie najważniejszym wydarzeniem roku było odwiedzenie fabryki Yankee Candle w Czechach, możliwość rozmowy z najważniejszymi osobami tworzącymi zespół zarówno od strony produkcji, jak i jakości oraz zarządu.

Moja relacja z wyjazdu - klik!

Fabryka Yankee Candle, Czechy. Maj 2018
Targi Home Decor, Poznań. Marzec 2018.

Nie mniej emocjonujący okazał się dla mnie także wyjazd na targi Home Decor w Poznaniu, gdzie spotkałam się z cudownymi ludźmi tworzącymi naszą "polską, świecową społeczność". :)  Relacja tutaj.

CELE KOLEKCJONERSKIE

Moim celem kolekcjonerskim było skompletowanie wszystkich zapachów kolekcji My Favourite Things Yankee Candle w dużych słojach :). W końcu posiadam wszystkie 9 zapachów, ale wcale nie zamierzam trzymać je na półce. Palę i cieszę się ich niesamowitym klimatem, a w kilku przypadkach poczyniłam odpowiedni zapas.

Recenzje zapachów z kolekcji My Favourite Things znajdziecie poniżej:

Raindrops On Roses
Whiskers On Kittens
Bright Copper Kettles
Warm Woolen Mittens
Brown Paper Packages
Cream Colored Ponnies
Crisp Apple Strudel
Moon On Their Wings
Blue Satin Sashes

Bright Copper Kettles, jeden z zapachów kolekcji My Favourite Things.

ROZWÓJ BLOGA

Mimo że w tym roku nie pisałam tak intensywnie jak w roku 2017, to właśnie w roku 2018 moja strona rozwinęła się najbardziej. Statystyki  nigdy nie były dla mnie szczególnie ważne, lecz trudno mi pominąć fakt że w roku 2018 Woskomanię obserwuje już ponad 1.2 tysiąca osób (Facebook), oraz ponad 900 osób na Instagramie, który aktywowałam pod koniec roku 2017. Dodatkowo, miesięcznie odwiedza mnie ponad 30 tysięcy użytkowników, a co najważniejsze mam z Wami kontakt, o którym nawet nie marzyłam. Bardzo Wam za to dziękuję!


Moim osobistym, małym sukcesem było dla mnie rozwinięcie warsztatu fotograficznego. Zaczęłam używać trochę lepszego sprzętu oraz poświęcać zdjęciom dużo więcej uwagi. Oznacza to dla mnie dużo więcej pracy nad każdym wpisem, choć nie ukrywam że szukanie fantów do zdjęć w lesie czy na targu to niesamowita frajda :). Marzy mi się dalszy rozwój i mnóstwo ciekawych kadrów :). 

NAJWIĘKSZE ROZCZAROWANIA

Niestety, generalnie rok 2018 uważam za dużo gorszy niż poprzednie lata z punktu widzenia nowości, których była ogromna ilość, ale mnie nie zachwycały. :( 

Autumn Pearl - zapach urodziwy, ale zabrakło mi tu duszy, którą miały stare zapachy Yankee Candle :( 

W nowych kolekcjach najczęściej palonych przeze mnie marek (z pewnymi wyjątkami) zabrakło mi tego, co dla mnie najważniejsze - klimatu. To właśnie klimat, jaki możemy zbudować zapachem jest dla mnie najważniejszy, nie sam zapach. Kocham zapachy dzieciństwa, natury, wizyt w parnych kwiaciarniach, szklarni, wiosny w lesie, spaceru brzegiem morza czy sielskiego weekendu w górskiej chatce.

Niestety, bieżące kolekcje zdają mi się robić ukłon bardziej w kierunku sprawdzonych kompozycji perfumeryjnych. Dostaliśmy w ostatnim czasie wiele interpretacji zapachów abstrakcyjnych, które opierają się na wariantach łączenia akordów kwiatowych, cytrusów, wanilii i piżma. Dodatkowo, kompozycje często przeładowane, skomplikowane, a jednocześnie łączy je powtarzający się schemat.

Tęsknię za naturalną prostotą - stokrotkami, zapachem skoszonej trawy, drewna, bukietu kwiatów czy chrupiącej pościeli wysuszonej na zimnym powietrzu. Mam nadzieję na zmianę trendów w niedalekiej przyszłości ;)...

Camomile Tea - jeden z moich ponadczasowych ulubieńców. Kojarzy mi się z dzieciństwem, latem, beztroskimi wakacjami na łonie natury. Czy takie zapachy wrócą kiedyś do łask?

Ze smutkiem obserwuję także eksperymenty z etykietami, formami, dziwacznymi kolekcjami i przytłaczającą ilością odmian tych samych zapachów ukrytych pod innymi nazwami. W tym roku było ich wyjątkowo dużo. Mam nadzieję, że to tymczasowe eksperymenty i moje ulubione marki w końcu obiorą rozsądny tor...

NAJGORSZE / NAJDZIWNIEJSZE ŚWIECOWE DOŚWIADCZENIE

Nabytki i palenie świec na przełomie lata i wczesnej jesieni, czyli w pierwszych 18 tygodniach mojej ciąży. Wszystkie zapachy które spotkały się ze mną w tamtym okresie musiały zostać sprzedane lub oddane, ponieważ samo myślenie o nich wywołuje u mnie mdłości ;). Na szczęście wszystko minęło, jednak awersje pozostały...


Blue Twillight Storm - musieliśmy się rozstać, po poznaliśmy się w nieodpowiednim czasie... ;) 

Ponadto, ciąża spowodowała u mnie znaczne wyostrzenie zmysłu powonienia, przez co już praktycznie nigdy nie narzekam na moc zapachów, o ile nie są dla mnie zbyt mocne.

Odkrycie roku - Tuscan Vineyard <3

GUST W 2018

Gust generalnie pozostał ten sam, ale bardzo otworzyłam się na kompozycje owocowe i typowo kwiatowe. Najlepszymi odkryciami z tych kategorii okazały się Sweet Honeysuckle oraz Tuscan Vineyard Yankee Candle.

WARTOŚCIOWE NABYTKI / NAJCUDOWNIEJSZY PREZENT

Najpiękniejszy prezent świecowy jaki dostałam to te dwa unikaty - Green Grass oraz Wild Cherry - dwóch trudno dostępnych zapachów Yankee Candle. Obie dostałam od męża na urodziny, więc mają dla mnie ogromną wartość, także sentymentalną. :) 

Prezenty od męża :)

ULUBIONA MARKA

Haha, to chyba widać nawet po tym wpisie :) - niezmiennie królowało Yankee Candle, co wzmocniło się dodatkowo w momencie kiedy wiele świec dwuknotowych stało się dla mnie zbyt mocnych. 

Miejsce drugie należy zdecydowanie Kringle Candle - uwielbiam je fotografować, analizować i odkrywać nowe zapachy. To one najczęściej palą się w moim salonie. 

W tym roku niestety osłabły moje relacje z moimi ukochanymi gęsiami, czyli Goose Creek Candle.  Przede wszystkim ze względu na zmiany etykiet oraz najnowsze kompozycje, które nie do końca trafiły w mój gust. Staram się natomiast sukcesywnie gromadzić swoich ulubieńców w starych wersjach, do których mam ogromny sentyment.

Dodatkowo romansowałam trochę z Bridgewater Candle, Village Candle, WoodWick. W roku 2018 poznałam również Chestnut Hill Candle, Cheerful Candle oraz Milkhouse. Ta ostatnia wyjątkowo przypadła mi do gustu - pasuje do mojego stylu i ma TO COŚ.

W tym roku Yankee Candle paliłam najczęściej :)

CO PRZYNIESIE ROK 2019?

Kochani, dziękuję za to że byliście ze mną kolejny rok. Mam nadzieję, że mimo wyzwań i ogromnych zmian jakie czekają mnie w roku 2019, nadal będę miała możliwość tworzyć dla Was recenzje. Postanowiłam postawić w 100% na pasję - nic na siłę! Trzymajcie kciuki, by udało mi się połączyć nowe obowiązki z tą niesamowicie ważną dla mnie strefą. :) Ten rok może się okazać dla mnie czasem najlepszego rozwoju, a może też stanowić pewne wyzwanie... Cokolwiek będzie, będzie pięknie!

A Wam życzę wszystkiego, co dla Was najlepsze! Rozwijajcie się i pamiętajcie, żeby nie żałować czasu na pasje. Bądźcie częściej offline, cieszcie się życiem! Kochajcie i bądźcie dobrzy dla siebie :).

Szczęśliwego Nowego Roku!



4 komentarze

  1. Autumn Pearl totalnie skradł moje serce w 2018:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to właśnie lubię w tej całej zabawie - u mnie 'meh', a u Ciebie love! :) Niepowiedziane, że kiedyś się nie przekonam :)

      Usuń
  2. Monia, to będzie najpiękniejszy rok do tej pory :*

    OdpowiedzUsuń