wtorek, 2 kwietnia 2019

Z KOLEKCJONERSKIEJ SKRYTKI - trawy, zioła i łąki na przywołanie wiosny

Kto zna mój świecowy gust ten wie, że wiele "faz" przechodziłam, ale trawy i zapachy zielone nigdy mi się nie znudzą. Śmiało mogę rzec, że to mój konik kolekcjonerski. :) Pod jednym z ostatnich wpisów pewna czytelniczka rzuciła pomysł stworzenia takiego właśnie zielonego, pełnego trawiastych, wiosennych inspiracji wpisu. Kochana, mnie dwa razy namawiać nie trzeba! :) I specjalnie dla Ciebie wrzucam dzisiejszy wpis. (późno bo późno, proszę o wybaczenie!)

Ranking tym razem by się nie udał, bo zbyt wiele z tych pozycji kocham jednakowo. Dlatego proponuję taki kolekcjonerski, szybki przegląd mojej gablotki. :) Trudno jednak postawić wyraźną linię, które zapachy można zaliczyć do trawiasto-zielonych, a które nie. Wiele zapachów występuje z najróżniejszymi domieszkami, stąd też mamy ogromny wachlarz - najbardziej trawiaste, poprzez trawy w kwiatowych akompaniamentach, skończywszy na zapachach zielono-wodnych czy ziołowych. Starałam się intuicyjnie więc wydzielić tylko te trawiaste i zielone zapachy, które kojarzą mi się stricte z wiosną.

Post potraktujcie proszę jako typowo kolekcjonerski - prawie żaden z zapachów nie jest dostępny w sprzedaży regularnej, co nie znaczy że nie są do zdobycia na grupach sprzedażowych oraz zakupowych z drugiej ręki. Może więc upatrzycie sobie coś, na co postanowicie zapolować?


Lucky Schamrock

Absolutny król (królowa?) wśród zielonych świec zapachowych. To zapach zielonej, wilgotnej polany usianej koniczynami w najlepszym możliwym wydaniu - kojącym, soczystym, na wskroś zielonym. Świeca wróciła na rynek zbytu w nowej formie Returning Favourites. Jakikolwiek egzemplarz natraficie na swojej drodze - spróbujcie, naprawdę warto!

Główne skojarzenia: trawa, koniczyna, wilgoć


Green Grass

Wychodząc z cienistej łąki oblanej zieloną, wilgotną darnią trawy i zielonej koniczyny rodem z Lucky Shamrock, przechodzimy do bardziej słonecznej części polany. Tutaj trawa jest zdecydowanie mniej mokra, a zapach ma cieplejszy i ma odrobinę bardziej dziki charakter. Green Grass jest wspaniałym odwzorowaniem zapachu zielonego trawnika, z tym że jest w nim jakby mniej wilgoci, z domieszką aromatu charakterystycznego dla zielonych łodyg i liści, oraz innych niż trawa polnych roślin. Etykieta i kolor wosku podkreślają to w sposób mistrzowski. Absolutnie uwielbiam ten zapach!

Główne skojarzenia: trawa, słońce, dzikie trawy, łodygi roślin


Emerald Ivy 

Jeśli szukacie czegoś zielonego, ale od zapachu trawy wolicie aromat świeżych, soczystych liści, to Emerald Ivy jest dla Was pozycją obowiązkową. Jest bardzo podobny do Green Grass, z tym że w dużo bardziej liściastym wydaniu. Wada? Znikoma moc, co niestety jest dosyć charakterystyczne dla tego typu outletowych edycji. Ja palę go pod lampą, co pomaga mi wydobyć z niego to co najlepsze.

Główne skojarzenia: trawa, łodygi roślin, zielone liście


Riding Mower

Kiedy zobaczysz pierwszego faceta koszącego trawę w słoneczny dzień, wiesz że wiosna rozgościła się na dobre. Riding Mower to zapach skoszonej trawy, który pojawił się przed wieloma laty jako limitka w ramach Man's Collection. Potwornie trudny do zdobycia, ale w moim odczuciu nie jest warty takiej uwagi jak np. Lucky Shamrock czy Green Grass. Mój stary egzemplarz po latach leżakowania nabrał zapachu zjełczałej trawy, która jakby przez nieuwagę przeleżała tydzień w zbiorniku kosiarki. Nie wiem jak pachniał osiem lat temu, natomiast nie polecam Wam wydawać na stary egzemplarz miliona monet, jeśli chcecie przeznaczyć go do palenia.

Główne skojarzenia: odleżana, skoszona trawa


Easter Basket

Easter Basket to zupełnie nowa limitka wielkanocna i jedyny zapach z tutaj prezentowanych, który obecnie dosyć łatwo kupić w każdym dobrym sklepie ze świecami. Po opisie zapachu oczekiwałam trawiastego cudeńka i trochę liczyłam na podobieństwo do ukochanego Green Grass. Easter Basket okazał się być zapachem przedziwnym i zupełnie innym. Wyczuwam w nim zapach łodyg młodych krzewów o zdrewniałych i łykowatych pędach. Lekko ziemisty, ze słodką nutką, w lekko mydlanym charakterze. Specyficzna propozycja nie dla każdego (rzekłabym - tylko dla tolerancyjnych)... Ale wizualnie jest piękny, nieprawdaż?

Główne skojarzenia: łykowate łodygi, ziemia, słodycz


Meadow Mist

Mgła nad polaną... Absolutnie uwielbiam tą etykietę. Zawsze mnie dziwiło, że zapach nie jest aż tak poszukiwany na grupach sprzedażowych. To dla połączenie zapachu soczystej zieleni traw, liści, ziół i mchów z olbrzymią dawką cudownej, chłodnej, orzeźwiającej wilgoci. Nie jest taki prostolinijny i dosłowny jak Lucky Shamrock czy Green Grass - ma w sobie odrobinę "łazienkowej" świeżości. Nie przeszkadza to jednak, żeby znalazł się w moim TOP3 zapachów zielonych - właśnie zaraz za Lucky Shamrock oraz Green Grass

Główne skojarzenia: trawa, woda, rosa, zielone rośliny, czysta łazienka


Camouflage

Camouflage to zapach pochodzący z wcześniej wspomnianej kolekcji męskiej. Jest bardzo podobny do Meadow Mist, z tym że posiada jeszcze więcej świeżych, łazienkowych nut (w męskiej tonacji), dodatkowo zdecydowane akordy nadającej mu ziemistości, które w połączeniu z wodną nutą dają wręcz błotne wrażenie. Wyczujecie w nim dużą dawkę wilgotnych liści oraz las - taki w pochmurny, deszczowy dzień... Specyficzny, przy częstszym paleniu mógłby mnie trochę zmęczyć, ale jest warty uwagi.

Główne skojarzenia: zielone rośliny, błoto, las, wilgoć, liście


 Meadow Showers

Jeśli nie jesteście gotowi na dawkę błota rodem z Camouflage, ale szukacie zielonego i wodnego zapachu - Meadow Showers może okazać się najlepszym wyborem dla Was. Mamy tu także stonowane nuty kwiatowe i świeże akordy. Powietrzny, świeży, orzeźwiający - dokładnie taki, jak łąka po deszczu. No i nie aż tak trudny do zdobycia... Warto!

Główne skojarzenia: mydło, trawa, woda, zielone rośliny, czysta łazienka



Greenhouse

Wiecie jak pachnie duszna szklarnia pełna kwiatów, w której z rana dopiero co roślinność została zroszona ogromną ilością wody, a ciepło słońca sprawiło, że opary wodne uniosły się, mieszając z aromatem liści, kwiatów, łodyg i ziemi? Tak właśnie pachnie Greenhouse - duszny, kwiatowo-zielony... Absolutnie fenomenalny!

Główne skojarzenia: kwiaty doniczkowe, łodygi, ziemia, opary wody, szklarnia


Wild Sea Grass

Bardzo się gryzłam z myślami, czy Wild Sea Grass oraz Dune Grass będą pasowały do tego zesatwienia, bowiem te trawy przywołują na myśl raczej wakacje nad morzem. Jednak życie nad morzem dla tubylców zaczyna kwitnąć dużo wcześniej, kiedy wejścia na plaże są wolne od turystycznego zgiełku. Można się wtedy delektować bliskością nadmorskiej natury w spokoju i samotności. Zawsze mnie zadziwiało jak realistycznie oddano zapach dzikich, morskich traw w zapachu Wild Sea Grass. Duszny i suchy od słońca zarazem, dopełniony akordami nadmorskich kwiatów. Na dłuższą metę może odrobinę męczyć, ale pachnie dokładnie tak jak obrośnięte, skąpane w słońcu wydmy. Mam do niego sentyment, bowiem był to jeden z tych zapachów które paliłam często na początku mojej przygody ze świecami Yankee Candle. Cechą charakterystyczną jest także olbrzymia moc, więc osoby z tendencjami do zapachowych migren powinny podchodzić do niego z ostrożnością.

Główne skojarzenia: morze, dzikie trawy, kwiaty, słońce



Dune Grass

Egzemplarz Dune Grass jak widzicie nie palę zbyt często, ale długo na niego polowałam by dopełnił moją trawiastą kolekcję. Myślę że na sucho nie zdobędzie zbyt wielu zwolenników, ale w paleniu znacznie łagodnieje i robi delikatny, morsko-trawiasto-kwiatowy klimat. Jeśli zastanawiacie się czym się różni od Wild Sea Grass, to jest to inna nuta kwiatowa - w mojej ocenie w Wild Sea Grass jest bardziej wyrazista, mniej słodka oraz (dla mnie osobiście) przyjemniejsza niż ta w Dune Grass.

Główne skojarzenia: morze, dzikie trawy, kwiaty, glony


Wildflower Blooms

Zeszłoroczna, niesamowicie udana wiosenna limitka. Rozgrzana słońcem polana pełna dzikich kwiatów, kwitnących koniczyn, ziół, dmuchawców. Ciepły, niesamowicie wiosenny, wąchając mam wrażenie że słyszę wręcz wesoły brzęk pszczół i bąków. :) Cudny zapach, więc jeśli możecie go gdzieś jeszcze upolować, to zdecydowanie polecam!


Główne skojarzenia: trawa, zioła, łąka, dzikie kwiaty, słońce


Happy Spring

Mimo że Happy Spring jest typowo kwiatowym zapachem, to nie mogłam mu odmówić udziału w tym zestawieniu, bowiem przepiękny armat tulipanów (obecnie najpiękniejszy jaki znam wśród świec zapachowych) okraszony jest ogromną ilością nut wodnych i zapachu soczystych, zielonych łodyg. Przypomina mi zapach kwiaciarni w dzień matki, gdzie w wielkich wiadrach wypełnionych wodą stoją setki tulipanów - większość ich masy to łodyga i liść i tak jest też w tym zapachu. MISTRZOSTWO! Mój osobisty faworyt na każdy początek wiosny :).

Główne skojarzenia: łodygi tulipanów, liście tulipanów, woda, kwiaty tulipanów, kwiaciarnia



 Garden Hideaway

Kryjówka w ogrodzie - ten zapach kojarzy mi się z tym stadium wiosny, kiedy wszystko już rozkwitło, a my możemy się cieszyć urokiem intensywnie pielęgnowanego przez ostatnie tygodnie ogrodu. Mieszanka ogrodowych ziół będzie tu przeważać, ale znajdziecie też typowe zielone nuty. Uwielbiam go za ogromną moc, realistyczny, kwiatowy zapach oraz piękną etykietę, która idealnie ilustruje jego charakter.

Główne skojarzenia: kwiaty w ogrodzie, trawa, słońce



Beautiful Day

Wspominając o Garden Hideaway, muszę pójść o krok dalej, dlatego w tym zestawieniu pojawia się Beautiful Day. Mimo że nie uraczycie w nim zapachu zieleni, to jest to cudowna kompozycja na wiosnę. Przypomina mi ogród czerwcowy, niesamowicie gorący, w którym unosi się duszny aromat najbardziej nektarodajnych kwiatów. W porównaniu do Garden Hideaway wypada bardziej "słodko-duszno" (ale w pozytywnym znaczeniu) oraz jest w nim znacznie mniej zieleniny, przez co budzi skojarzenia ogrodu późniejszego, może nawet lipcowego. Palę go tylko i wyłącznie w wyjątkowo piękne dni :).

Główne skojarzenia: słońce, ogród, kwiaty, nektar kwiatów, słodycz


Fresh Cut Herbs

Nasze zestawienie zamykam zapachem zielonym, ale tym który spotkać można... w wiosennej kuchni pełnej świeżych ziół. Fresh Cut Herbs to świeca dosyć rzadko spotykana na grupach sprzedażowych. Pachnie pięknie! Wyczuwam w niej nie tylko zielone pęki bazylii, melisy czy selera naciowego, ale także jakby odrobinę chrupiącej, kwaskowatej skórki jabłka. Jeśli nie możecie go upolować, to według mnie naprawdę fajnym i dosyć wiernym odpowiednikiem tego zapachu jest Apple & Basil z Kringle Candle.

Główne skojarzenia: zioła, jabłka, melisa, bazylia, seler naciowy

Ufff... Przebrnęliście? :D Jestem ciekawa który z tych szesnastu zielonych zapachów zainteresował Was najbardziej. A może czegoś tutaj nie zawarłam, a uważacie że powinnam? Dajcie znać! :)

7 komentarze

  1. Widzę, że same YC w tym zestawieniu. A Woodwick Fern?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fern będzie oddzielnie w kolejnym wpisie! Nie chciałam robić misz maszu - szesnaście janków i rodzynek z WoodWicka. Fern zasługuje na osobne traktowanie :D

      Usuń
  2. Wspaniałe zestawienie! Na pewni będę tu jeszcze zaglądać! Mgła nad polaną bardzo mnie zainspirowała! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Cieszę się bardzo. :) Prawda! Mgła jest boska!

      Usuń
  3. Kusi mnie wersja wielkanocna z jajkami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Monia, jesteś cudowna! Dzięki za to, że postarałaś się i przygotowałaś taki obszerny wpis:) Czaję się od niedawna na Wildflower blooms, ale możliwe że lista życzeń się powiększy;) Twoje doświadczenie jest nieocenione, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam Cię najmocniej że dopiero teraz odpowiadam, przeczytałam Twoją wiadomość pewnie między jakimiś czynnościami niecierpiącymi włoki i potem już zapomniałam odpisać. Dziękuję Ci za przemiły komentarz, takie właśnie wsparcie bardzo mnie motywuje do tworzenia nowych wpisów w sytuacji, kiedy jest to naprawdę trudne. Ściskam mocno!!

      Usuń