poniedziałek, 14 października 2019

Yankee Candle - Alpine Mint (Alpine Christmas Collection)


Na wstępie bardzo Wam wszystkim dziękuję za miłe przyjęcie mnie po długiej nieobecności. Cudownie jest wiedzieć że jest do kogo wracać i lubicie czytać moje wpisy. Dodaje to niesamowitej motywacji i chęci do działania!

Kilka dni temu przedstawiłam Wam piękny, mleczny zapach Steamed Vanilla Milk z Alpine Christmas Collection Yankee Candle (link do recenzji). Dziś czas na drugi, równie apetyczny - Alpine Mint!

"Alpejska uczta dla łasuchów: świeża mięta, czekolada deserowa, migdały i wanilia łączą się, tworząc przepyszne miętowe czekoladki."

Nuty zapachowe:

Nuty górne: krem miętowy, zmrożona mięta, Irish Cream
Serce: aromatyczny rum, syrop o smaku ciemnej czekolady
Baza: ziarna wanilii, ekstrakt z migdałów

źródło: Markowe Świece


Powiem krótko - jeśli lubicie jak pachną intensywnie miętowe czekoladki After 8, to musicie spróbować tego zapachu. Łączy on w sobie fantastyczny, miętowy chłodek (w wydaniu bardzo zimowym, takim jak w np. Build a Snowman) oraz przepyszny, czekoladowy akord. Jest to czekolada wytrawna, ciemna, zdecydowanie bardziej znośna niż ogromna gama różnych zapachów czekoladowych / kakaowych, które poznałam w świecach i woskach (takich nie mogę nigdy palić w obecności męża... Na Alpine Mint nie reaguje, więc mamy tu spory sukces! ;)). Jest słodko, ale nie za słodko, jest miętowy chłodek, a to wszystko łączy się ze sobą bardzo harmonijnie. Dodatkowo, ogromne brawa za autentyczność zapachu i naprawdę dobrą moc!

Podobnie jak w Steamed Vanilla Milk, knot należy przyciąć, inaczej może Wam kopcić. 

Nie pytajcie który zapach lepszy - czy Alpine Mint, czy Steamed Vanilla Mint... Oba są rewelacyjne. Uważam, że to jedne z najfajniejszych zapachów "jedzeniowych" stworzonych przez Yankee Candle w tym roku. Warto je złowić - nie są w regularnej ofercie, więc ich ilość może być limitowana.

0 komentarze

Prześlij komentarz