czwartek, 16 stycznia 2020

Moja metoda na Yankee Candle Elevation With Platform Lid


Ahoj! Dziś mam dla Was turbo ekspresowy wpis, do którego konstrukcji zabierałam się jakiś czas. Brakowało mi jedynie nowej świecy Yankee Candle Elevation With Platform Lid. Na szczęście nowe zapachy na początek 2020 weszły do sprzedaży, więc mój świeżutki egzemplarz Rice Milk & Honey posłuży mi jako model :).

Zacznę od tego, że seria ta jest moją absolutnie ulubioną pod każdym względem! Kiedy kolekcja Elevation weszła do sprzedaży, budziła pewne obawy wśród świecoholików, dla których piękne dopalanie świecy do ścianek to absolutny mus. Bez tego ani rusz! Jeśli świeca nie upłynni się do ścianek, nawet jeśli już jest środek nocy i ledwo zipią, to nie dośpą, a będą czekać na "basen". Stąd wiele osób od początku nie polubiło się z Elevation - jej kwadratowy kształt słoja i pewne właściwości, mimo dwóch czy trzech knotów, stwarzały pewien problem. To przez koszmarne tunele nie polubiłam się z nimi na początku. Producent pouczał, by knoty przycinać. Z mojego doświadczenia niestety wynika, że zarówno przycięcie, jak i nie przycięcie knotów, może nie być gwarancją sukcesu. A te świece niestety nie wybaczają błędów - pierwszy raz tunelująca świeca Elevation może już być trudna do wyprowadzenia. 

Z czasem, po wielu słojach Elevation udało mi się wypracować idealny system, który mnie nigdy nie zawiódł, który sprawił, że wszystkie moje świece paliły się pięknym, czystym płomieniem i topiły wosk do każdego narożnika słoja. Z wielką chęcią się nim z Wami podzielę.

W dużym skrócie, polega na przycięciu knota nie przed, ale zaraz po pierwszym odpaleniu świecy. 

A oto instrukcja krok po kroku: 

1. Odpalamy świecę Elevation With Platform Lid bez uprzedniego przycinania knota.

2. Czekamy, aż wosk na knocie całkowicie się stopi, a pod knotem stworzy się mały krążek roztopionego wosku. Zauważycie wtedy, że na szczycie knota powstała kulka. 

3. Po upływie około 30 sekund - minuty od odpalenia gazimy świecę.



4. Przycinamy knot tylko o kuleczkę, która się uformowała na szczycie knotów - nie więcej, nie mniej. Na powyższym zdjęciu możecie ją zobaczyć jako rozżarzony punkt na czubku knota.

5. Odpalamy świecę ponownie i dajemy jej czas - upłynnienie może zająć kilka godzin.

6. Przy każdym następnym paleniu dbamy o to, by czubek knota był ścięty, ale sam knot nie musi być bardzo krótki. 


 Ta procedura sprawdza mi się idealnie za każdym razem. Zauważyłam, że bez usunięcia kulki, która formuje się na szczycie knotów, płomień ognia jest znacznie niższy, przyjmuje formę kuli i daje dużo mniej energii cieplnej. To znacznie utrudnia dopalenie świecy do ścianek. Po usunięciu kulek, mimo że knot jest krótszy, świeca pali się wyższym płomieniem. Sami zobaczcie:


Mam nadzieję że ten tutorial będzie pomocny dla wszystkich, którzy lubią kolekcję Elevation i chcą pozbyć się ewentualnych problemów z paleniem ich do samego dna. Bez konieczności okładania folią, skrobania wosku czy dokładania kolejnych knotów utworzonych z zapałek.

nadzieję, że ta sztuczka sprawi, że pokochacie je równie mocno, jak ja :). A już wkrótce przygotuję dla Was recenzję tego zapachu oraz części nowej kolekcji Yankee Candle Q1 2020. Do usłyszenia!

0 komentarze

Prześlij komentarz